Site preloader
Blog

Urban Decay – Naked Basic

31 października 2014

… czyli paleta, której używam dzień w dzień od kilku miesięcy. Pierwsza matowa paleta cieni Naked. Zawiera 6 neutralnych kolorów, z czego 4 to zupełnie nowe odcienie: Venus, Foxy, Walk Of Shame, Naked2, Faint, Crave.

Venus – to jasny, chłodnawy odcień o satynowym wykończeniu. Świetnie nadaje się do rozświetlania wewnętrznego kącika lub po prostu jako rozświetlacz do twarzy.

Foxy – cielisty cień o ciepłym, żółtawym odcieniu. Idealny jako cień bazowy.

Walk Of Shame – cielisty cień, o chłodniejszym odcieniu. Również świetnie sprawdza się jako cień bazowy.

Naked2 – cień, którego jak widać zużycie jest największe. Używam go do podkreślania załamania powieki.

Faint – mój ulubieniec do podkreślania brwi.

Crave – piękna, niesamowicie napigmentowana matowa czerń.

Gramatura jednego cienia to 1,3g. Cienie zamknięte są w matowym opakowaniu wykonanym z gumowego plastiku. W środku znajdziemy lusterko. Cienie są świetnie napigmentowane, pięknie się rozcierają. Trudno zrobić sobie nimi krzywdę. Nie osypują się – nawet Crave, który jest najczerniejszą matową czernią, jaką kiedykolwiek widziałam. Cienie są bardzo trwałe. Na moich powiekach wytrzymują cały dzień i to bez bazy.

Naked Basic jest paletką bardzo uniwersalną. Można wyczarować nią dzienniaki-zwyklaki, jak również makijaż wieczorowy. Jest mała i poręczna. Idealna. Cena paletki to 22Ł.

Znacie cienie Urban Decay ? Macie swoje ulubione matowe cienie ?

 

0
  • Świetne kolorki.

  • Znam firmę, ale nigdy nie miałam tych cieni :). Czarny odcień robi wrażenie, jest mocno intensywny i porównałabym go do węgla :).

  • Idealna <3

  • jej, ale pigmentacja jestem pod wrażeniem. fajna paletka 😉

  • z naked2 nie polubiłam się na zabój, niestety. Za dużo błysku niestety. Będąc w UK stałam na tą paletką i nad naked3 i nie zdecydowałam się na żadną. Nie mniej jednak, paletka nudziakowa podoba mi się bardzo. Zainwestowałam w trio do konturowania i w bazę pod cienie. Nie żałuję 🙂

  • Piękna jest ta paletka, zdecydowanie na nią choruję:)

  • Nie posiadam żadnej palety Naked niestety ale marzą mi się 🙂

  • Marzę o tej paletce, ale jak na razie jest dla mnie nieosiągalna.

  • Marzy mi się jakaś paletka z UD. Ale narazie staram się komponować sama z inglota, mam nadzieję, że kiedyś będę miała okazję jednak wypróbować UD 🙂

  • Słyszałam same dobre opinie o paletce. Myślę, że nie jedna z nas o niej marzy. Ale nie każdą niestety stać:< świetna jest!

  • Nie mam jeszcze. Ale bardzo lubię matowe cienie.

  • Marzą mi się paletki z UrbanDecay, niestety w Polsce to zbyt duży wydatek, ale myślę że w USA będzie to jedna z pierwszych rzeczy, którą sobie kupię za ciężko zarobione zielone 😉

  • Już od dawna marzy mi się ta paletka 😉

  • W sumie moje ulubione matowe cienie mam z Inglota. Jeśli chodzi o UD i ich 'gołe' paletki mam Naked 2, którą kocham całym sercem i która sprawdza się każdym makijażu 🙂

  • też ją kiedyś miałam, ale sprzedałam, bo była dla mnie za ciepła:)

  • Moje małe chciejstwo 😛

  • genialna pigmentacja 🙂 mam nadzieję, że kiedyś będzie moja 🙂

  • Omojboze ta czerń jest genialna!!!! Teraz sobie narobilam nowe chciejstwo! Jest piękna!!

  • Standardowe palety Naked w ogóle mnie nie kuszą, bo cieni nude używam głównie matowych, tylko jasny rozświetlający z innym wykończeniem. Ale ta Basic jest ekstra i bardzo by mi pasowała! Myślę, że niebawem wymęczę moją Sleek "Au naturel" i przy zakupie nowej będę się wahać właśnie między Naked Basic a theBalm Meet Matte Nude 😉