SISLEY Phyto-Teint Ultra Eclat

SISLEY Phyto-Teint ULTRA ECLAT

Przez ostatnie tygodnie intensywnie testowałam najnowsze podkłady, które pojawiły się na rynku. Najwyższy czas podzielić się z Wami moją opinią. Dziś przedstawiam nowość marki SISLEY Phyto-Teint Ultra Eclat.

SISLEY Phyto-Teint Ultra Eclat

Nowa formuła Phyto-Teint Ultra Éclat zawiera kompleks minerałów (cynk, miedź i magnez), który pozwala skórze swobodnie oddychać i uwalnia jej blask. Blask skóry jest podkreślony, skóra staje się promienna, świeża i nieskazitelna.

 

Niestety nie miałam okazji poznać poprzedniej wersji podkładu, więc nie mogę zrobić porównania, natomiast  opowiem Wam jak sprawdził się na mojej skórze nowy Phyto-Teint Ultra Eclat, a przyznam, że miałam wobec niego duże oczekiwania.

Zacznijmy standardowo od opakowania. Elegancka buteleczka wykonana z matowego szkła, korek z charakterystycznym dla marki Sisley motywem zebry. W środku klasyczna pompka. Mój odcień to 1 IVORY, który jeszcze do niedawna, kiedy moja skóra była muśnięta słońcem był idealny. Obecnie tracę kolor 🙂 i będę musiała sięgnąć po odcień 0 PORCELAINE , który jest przepięknym jasnym kolorem z dużą ilością żółtego pigmentu.

Dla przypomnienia mam skórę bardzo wrażliwą, w strefie T delikatnie przetłuszczającą się, natomiast policzki są normalne, a czasem suche.

 

Formuła podkładu Phyto-Teint Ultra Eclat idealnie trafia w mój gust. Podkład ma bardzo przyjemną, kremową konsystencję, która łatwo rozprowadza się na skórze. Do aplikacji najczęściej używam gąbki beauty blender lub po prostu swoich dłoni. Do pokrycia całej twarzy wystarczają mi 2-3 pompki produktu.  Krycie można zbudować od lekkiego, do średniego.

SISLEY Phyto-Teint Ultra Eclat

Od pierwszego użycia wiedziałam, że to podkład dla mnie, i nic się nie zmieniło przez kolejne tygodnie testów. Na mojej skórze wygląda niezwykle naturalnie. Nie wchodzi w linie mimiczne, nie osiada nieestetycznie na nierównościach skóry. Daje efekt zdrowej, promienistej i aksamitnej skóry, a przy tym u mnie wygląda nienagannie przez 7 godzin, co nie ukrywam jest dużym zaskoczeniem. Niewiele jest podkładów o właściwościach pielęgnacyjnych, które tak dobrze utrzymują się na mojej skórze. Każdy podkład wymaga u mnie przypudrowania. U mnie najlepiej wygląda z połączeniu z pudrem CHANEL. Nie sięgałam po żadną bazę podczas testów podkładu, nie czułam takiej potrzeby. Podkład daje mi uczucie i komfort nawilżenia skóry.

 

Phyto-Teint Ultra Eclat na mojej skórze nie utlenia się, bardzo pasuje mi jego beztłuszczowa formuła. Ze wszystkich testowanych przeze mnie ostatnio podkładowych nowości to mój numer jeden ! A przyznam, że przez ostatnie tygodnie przetestowałam aż 7 nowych podkładów ( o których zawsze informuje Was na swoim INSTAGRAMIE).

Tagi: , ,

by
Previous Post Next Post
0 shares