Site preloader
Blog

Loreal – Million Lashes So Couture

15 lutego 2015

Swoich ulubieńców wśród tuszy do rzęs mam, jednak co jakiś czas przychodzi mi ochota na mały skok w bok. Tym razem sięgnęłam po Million Lashes w wersji So Couture.

Tusz zamknięty jest w bardzo ładnym, eleganckim, złoto-fioletowym opakowaniu. Silikonowa zgrabna szczoteczka, o średniej wielkości przyjemnie nakłada tusz, nie kłuje w oko, co zdarzało się przy tego typu szczoteczkach. Kolor maskary to głęboka czerń. Tusz nie kruszy się oraz nie osypuje w ciągu dnia. Nie ma też większego problemu podczas demakijażu. Wszystko ładnie i pięknie, tylko przepraszam bardzo, ale gdzie te ” million lashes” ? Według producenta ma to być tusz zwiększający objętość rzęs. Pierwsza warstwa tuszu  rozdziela i wydłuża rzęsy nadając im ładny, naturalny wygląd. Druga warstwa – wzmocnienie koloru i efekt okropnie posklejanych rzęs. Nie tego się spodziewałam. Kupiłam ten tusz skuszona dużą liczbą pozytywnych opinii, niestety u mnie się nie sprawdził i nie rozumiem jego ‚fenomenu’. Jak dla mnie efekt nie adekwatny do nazwy tuszu i ceny !

Miałyście do czynienia z tym tuszem ? Podzielacie moje zdanie czy może wręcz przeciwnie ?

L’OREAL – Volume Million Lasher So Couturewozek2

PIGMENTACJA

TRWAŁOŚĆ

APLIKACJA

PODSUMOWANIE


 

0
  • Świetnie się prezentuje na oku 🙂

  • Miałam ją kiedyś i bardzo się polubiłyśmy:)

  • Nie miałam go jeszcze a efekt nawet mi się podoba 🙂

  • Racja! Ładniejszy efekt można otrzymać nawet tuszem za 10 zł. Zdecydowanie produkt nie jest wart swojej ceny, no ale różnie to bywa. O maskarze BOOM BOOM czytałam dużo złych opinii a u mnie okazał się naprawdę dobrym kosmetykiem wartym uwagi. Dlatego też lubię wcześniej testować kosmetyki zanim kupię za większą cenę – oczywiście, gdy jest taka możliwość 🙂

  • M.

    Wiesz, mam podobne odczucia… Kupiłam, bo wszyscy się nią jarali bardzo i chwalili, ale jakoś u siebie ekstra efektu nie widzę… Jest dobra, nie wygląda źle na oczach i nie robi pajęczych nóżek, ale spodziewałam się czegoś więcej – jest po prostu przeciętnie i na to samo by mi wyszło, jakbym kupiła kolejne opakowanie żółtego tuszu z MySecret 😉

  • Faktycznie szału nie robi. Ja jej nie miałam, choć lubię takie szczoteczki. Jak widać dobrze, że się nie zdecydowałam na zakup.

  • Mam go w zapasie i mam nadzieję, że u mnie efekt będzie lepszy (oby)

  • Z moimi rzęsami wyczynia cuda, mój numer jeden 🙂

  • Nie próbowałam, ale od dawna mam go w planach. Szkoda, że u ciebie się nie sprawdził, ja liczę mocno na niego 🙂

  • Mam i uwielbiam 🙂 Pisałam o nim też ostatnio 🙂

  • Ja go wręcz ubóstwiam!

  • dla mnie OK, ale przy moich rzęsach (marniejszych już nikt nie ma) to wiele nie trzeba a i oczekiwań nie mogę mieć wysokich… Jestem w trakcie testów, na ocenę jeszcze za wcześnie :))

  • Przy pierwszej warstwie wygląda ładnie i naturalnie, a druga faktycznie skleja już rzęsy 🙂 Czytałam dużo pozytywnych opinii i miałam w planach zakup ale chyba się wstrzymam :))

  • Ja go uwielbiam, żaden inny nie robi mi takiej mega firany rzęs jak ten tusz 🙂 Mam już 3 opakowanie, a na dniach wybieram się po 4 😀

  • No efekt nie jest taki jaki myślałam, że będzie 😉 szkoda.

  • U mnie też się nie sprawdził, a ogólnie tusze z L'oreala u mnie dobrze wyglądają 🙂

  • Ja kocham ten tusz przede wszystkim za to, że się nie osypuje, a ponad to daje mi naprawdę świetny efekt na rzęsach. Szkoda, że tobie nie przypadł do gustu :(.

  • ja się nie skuszę:) są dużo tańsze tusze, którymi można uzyskać lepsze efekty:)

  • Mam używam i szału nie ma, fajnie rozdziela rzęsy ale jak dla mnie za mało pogrubia a kolejne nałożone warstwy fatalnie wyglądają ..

  • Ty osób mi go polecało, a tu proszę…muszę chyba sama w końcu kupić i wypróbować:)

  • Ja zużyłam już trzy opakowania i u mnie jest świetny!

  • No faktycznie nie daje super efektów. 🙁 Ja miałam kiedyś innego L'Oreal'a (nie pamiętam nazwy, ale kosztował niemało) i też nie był oszałamiający i żałowałam wyrzucenia w błoto tylu pieniędzy. Wszystko zależy od naturalnych rzęs i również od sposobu malowania. Np. Max Factor False Lashes u mnie okropnie skleja rzęsy, ale jak je pomaluje innym sposobem (kręcąc szczoteczką) to pięknie je rozdziela. Także może nie wszystko stracone – kombinuj! 🙂

  • Mam ten tusz ale czeka na swoją kolej zanim go otworzę 🙂

  • Miałam kiedyś wersję Diamantissime i nie byłam zadowolona, więc kolejnych nawet nie próbuję z tej serii Milion Lashes. Ostatnio trafiłam na świetny tusz z Eveline. 🙂

  • Hmmm jak za tę cenę to słabo… Mam teraz tusz z Eveline za 12zł i nawet przy 3 warstwach nie ma mowy o posklejanych rzęsach…
    A miałam na niego chęć…

  • U mnie króluje 🙂 Zdecydowanie niesamowicie wydłuża rzęsy ale też pogrubia
    Szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził nie wiem skąd takie różnice ;/

  • Używam już drugie opakowanie i u mnie się sprawdza. U każdego sprawdzi się co innego 😀

  • Efekt mi się podoba u ciebie, nigdy nie miałam i raczej nie kupię ze względu na sklejanie rzęs 🙂

  • Mam 2 czy 3 opakowanie, jest ok, ale szalu nie robi i juz raczej nie kupie.

  • Ja uwielbiam ten tusz.