Strona główna
Moda
Tutaj jesteś

Jakie kolory nie pogrubiają?

Jakie kolory nie pogrubiają?

Masz wrażenie, że niektóre kolory dodają ci kilku kilogramów, a inne działają jak filtr wyszczuplający? Z tego artykułu dowiesz się, jakie kolory nie pogrubiają i jak sprytnie je wykorzystywać. Poznasz też triki z fasonem, wzorem i dodatkami, które wspierają działanie koloru.

Jak działa kolor na sylwetkę?

Kolor ubrań potrafi wyraźnie zmienić sposób, w jaki wygląda ciało. Nie zmienia się waga ani obwody, ale to, jak oko odczytuje kształt sylwetki. Ciemne barwy pochłaniają więcej światła, dlatego kontury ciała wydają się bardziej zwarte i spokojniejsze dla oka. Jasne odcienie z kolei odbijają światło, podkreślają wypukłości i każdą fałdkę materiału, przez co łatwiej dodać nimi wizualnie objętości.

Stylistki, m.in. Gosia Kuniewicz, zwracają uwagę, że kolor działa zawsze razem z krojem i tkaniną. Ten sam granat w gładkiej, miękkiej sukience wyszczupli, a w sztywnej, krótkiej marynarce może poszerzyć ramiona. Warto też pamiętać o kontraście między ubraniem a skórą: bardzo jasna tkanina na jasnej cerze tworzy mały kontrast i „rozlewa się”, a ciemniejsza przy jasnej skórze mocniej zarysowuje sylwetkę.

Jasne kolory zwykle dodają objętości, ale ostateczny efekt zależy od połączenia barwy, fasonu i materiału.

Jakie kolory nie pogrubiają?

Jeśli chcesz wizualnie wysmuklić sylwetkę, najlepiej sięgać po całą rodzinę ciemnych, nasyconych kolorów. Wcale nie chodzi wyłącznie o czerń. Ważniejsze niż sama nazwa barwy jest to, czy odcień jest głęboki, przygaszony i tworzy spokojną, jednolitą plamę na ciele.

Dobrym tropem jest myślenie o kolorach „w tle” – takich, które nie krzyczą, nie odbijają mocno światła i nie tworzą ostrych kontrastów w najbardziej newralgicznych miejscach figury. Tego typu odcienie nadają się idealnie na spodnie, spódnice, żakiety, a także na paznokcie czy rajstopy.

Czerń

Czerń to klasyk wśród barw wysmuklających. Pochłania światło, „gubi” linie podziału i sprawia, że kontury sylwetki stają się mniej wyraźne. Dobrze skrojona czarna sukienka do kolan, czarne spodnie czy czarne rajstopy potrafią wyraźnie wydłużyć i wyszczuplić nogi. Czerń świetnie działa zwłaszcza wtedy, gdy tworzy jednolitą pionową linię, np. zestaw: sukienka + rajstopy + buty w tym samym kolorze.

Ma jednak swoje minusy. Duże „bloki” czerni przy twarzy mogą ją postarzać i podkreślać zmęczenie. Dlatego przy czarnych bluzkach czy marynarkach warto dodać jaśniejszy dekolt, biżuterię lub szminkę w mocnym kolorze, żeby rozjaśnić okolice twarzy. Lepszym rozwiązaniem na co dzień bywa łączenie czarnych dołów z kolorową górą niż czarny total look.

Granat

Granat często bywa wskazywany jako najbezpieczniejsza alternatywa dla czerni. Jest równie elegancki, ale łagodniejszy dla cery. Podobnie jak czerń, pochłania światło i wycofuje optycznie kontury ciała. Granatowe sukienki, koszule czy płaszcze sprawdzają się świetnie u osób, które nie lubią wrażenia „przytłoczenia”, jakie bywa związane z czernią.

Kolor ten dobrze wygląda zarówno w wersji biznesowej, jak i codziennej. Granatowe spodnie lub jeansy zestawione z jaśniejszą górą równoważą sylwetkę, a granatowe rajstopy delikatnie wysmuklają nogi, pozostając subtelniejsze niż czarne. Silnie działają także granatowe stylizacje z drobnym wzorem, np. mikrokropką czy maleńką kratką.

Grafit i ciemna szarość

Grafitowe i ciemnoszare ubrania świetnie sprawdzają się u osób, które czują się w czerni zbyt surowo. Ciemna szarość nie tworzy takiego kontrastu jak czerń, dlatego linia ciała jest łagodniejsza, a wciąż szczuplejsza niż w jasnych odcieniach. Grafitowe garnitury, spódnice czy płaszcze to dobry wybór zarówno do pracy, jak i na okazje rodzinne.

Szarość ma jeszcze jedną zaletę: bardzo łatwo ją łączyć z innymi kolorami. W parze z butelkową zielenią, bordowym lub śliwkowym fioletem nadal działa wysmuklająco, ale stylizacja wydaje się cieplejsza i bardziej przyjazna niż w wersji czarno-białej.

Butelkowa zieleń, bordo i ciemny fiolet

Głębokie, nasycone odcienie zieleni, czerwieni i fioletu również świetnie modelują sylwetkę. Butelkowa zieleń pięknie wygląda na sukienkach z dłuższym rękawem, eleganckich koszulach czy płaszczach z wełny. Bordo albo karmin dodają energii, a jednocześnie – dzięki ciemnemu tonowi – nie poszerzają.

Ciemny fiolet, np. w odcieniu śliwki czy oberżyny, sprawdza się w stylizacjach wieczorowych, ale także w prostych bluzkach czy marynarkach. Wszystkie te odcienie działają podobnie jak czerń i granat: pochłaniają światło i tworzą wrażenie bardziej zwartej, „zbitej” sylwetki. Dobrze reagują na połączenie z mniejszym, powtarzalnym wzorem, który jeszcze mocniej wysmukla.

Jakie kolory warto omijać, jeśli nie chcesz się optycznie poszerzyć?

Wiele pytań dotyczy tego, które barwy najlepiej wykluczyć w miejscach, które mają wyglądać szczuplej. Najczęściej wymienia się tutaj jasną paletę: beże, ecru, pastele, czystą biel, rozbielone róże, błękity i żółcienie. To właśnie one najczęściej „ciągną” sylwetkę wszerz, jeśli znajdą się na brzuchu, biodrach czy górnych ramionach.

Podobnie jest w manicure. Pastelowe lakiery, rozbielone róże, mięta, jasny beż i czysta biel potrafią skrócić i poszerzyć optycznie paznokcie. U kobiet o krótkich palcach i szerokiej płytce często lepiej sprawdzają się ciemne klasyki niż mleczne nudziaki. Jasna paleta wciąż ma swoje miejsce, ale lepiej przesuwać ją na partie, które chcesz lekko „powiększyć” albo podkreślić.

Beż, biel i pastele

Beż, krem, śmietankowy, pudrowy róż czy miętowy wyglądają lekko i świeżo, ale rzadko wyszczuplają. To kolory, które silnie odbijają światło, przez co materiał mocno rysuje się na ciele. Na szerokich biodrach, brzuchu czy masywnych ramionach mogą dodać kilka centymetrów. Lepiej stosować je w miejscach, które chcesz uwypuklić, np. przy węższej części sylwetki.

Dobrym przykładem są sylwetki typu Y i A. U kobiet o szerszych ramionach (Y) ciemna góra i jasny dół pomagają wyrównać proporcje. U gruszek (A) jasna, beżowa lub pastelowa góra i ciemny dół pozwalają ściągnąć uwagę z bioder. Ten sam mechanizm możesz wykorzystywać na co dzień, tworząc efekt: ciemnokolorowy obszar = bardziej wysmuklony, jasny = delikatnie poszerzony.

Neony i mocne kontrasty

Neonowe odcienie – ostre róże, limonkowe zielenie, jaskrawe pomarańcze – przyciągają wzrok jak magnes. Gdy pojawiają się na większej powierzchni, np. na bluzie czy dresach, akcentują każdy centymetr danego obszaru. Nie są więc sprzymierzeńcem w miejscach, które chcesz wyszczuplić. Lepiej ograniczyć je do dodatków lub detali, np. paska czy torebki.

Podobnie działa bardzo mocny kontrast kolorów. Połączenie czerni z czystą bielą w talii może przeciąć sylwetkę i skrócić ją. Delikatniejsze przejście, np. grafit z jasnoszarym, jest znacznie łagodniejsze. Jeśli chcesz bawić się kontrastem, dobrze sprawdzają się ciemne boki i jaśniejszy środek sukienki – ten układ optycznie wysmukla talię i boczne partie ciała.

Jak łączyć kolory z typem sylwetki?

Kolor działa na figurę inaczej u poszczególnych typów sylwetek. To, co u jednej osoby dodaje lekkości, u innej może zaburzyć proporcje. Dlatego warto łączyć wiedzę o wyszczuplających barwach z podstawową znajomością własnej budowy ciała.

Najczęściej mówi się o sylwetkach: A (gruszka), Y (odwrócony trójkąt) i O (jabłko). Każda z nich wymaga trochę innego rozłożenia ciemnych i jasnych barw, ale zasada ogólna zawsze pozostaje ta sama: ciemny kolor tam, gdzie chcesz wizualnie „odjąć”, jaśniejszy tam, gdzie możesz dodać.

Sylwetka A

Gruszka ma węższą górę i szerszy dół. Dla takiej budowy idealne jest przesuwanie jasnych barw do góry, a ciemnych na dół. Jasne koszule, swetry, bluzki z delikatnymi, poszerzającymi ramiona detalami (np. drobne bufki, falbanka przy ramieniu) dobrze równoważą biodra. Na dole sprawdzą się granatowe, grafitowe lub czarne spodnie i spódnice.

Można też dodawać objętości w górnej części stroju za pomocą wzorów. Drobne paski, kropki, mikrowzory florystyczne czy niewielka kratka zwracają uwagę na ramiona i biust, a zostawiają biodra w spokojniejszym, ciemnym tle. Dzięki temu sylwetka wydaje się bardziej proporcjonalna.

Sylwetka Y

Przy sylwetce typu Y ramiona są szersze niż biodra. Tutaj działa odwrotna zasada: ciemna góra, jaśniejszy dół. Granatowe lub czarne bluzki, koszule bez dużych pagonów, dekolty w kształcie litery V i U pomagają wysmuklić linię barków. Jasne spodnie czy spódnice – beżowe, pastelowe, w delikatne wzory – dodają optycznie objętości dolnym partiom.

Dobrym wsparciem są tu długie, niezbyt masywne naszyjniki, które tworzą pionową linię na środku ciała. Wspierają one działanie ciemnego koloru na górze i ściągają wzrok w dół, zamiast szeroko na boki.

Sylwetka O

Sylwetka O koncentruje objętość w środkowej części ciała, głównie wokół brzucha. Jasne barwy na tym obszarze niemal zawsze optycznie powiększają. Lepiej umieszczać na środku ciemniejszy kolor, a na bokach – nieco jaśniejszy lub zbliżony tonacją. Świetnie działają sukienki z kontrastową wstawką w talii: jasny środek i ciemniejsze boki albo odwrotnie, zależnie od efektu, jaki chcesz osiągnąć.

Sprawdzają się proste, jednolite bluzki bez dużych nadruków w okolicy brzucha oraz dłuższe kardigany w ciemnych odcieniach. Tworzą one pionowe linie wysmuklające sylwetkę. Warto też wybierać dekolty w serek, które optycznie wydłużają szyję i górną część ciała.

Jakie kolory wyszczuplają dłonie, paznokcie i nogi?

Kolorystyczne triki działają nie tylko na ubrania, ale także na detale – manicure, rajstopy i buty. Niewłaściwie dobrany lakier do paznokci potrafi poszerzyć palce, a rajstopy zbyt jasne lub błyszczące mogą pogrubić nogi. Z kolei odpowiednia gama barw i wzorów subtelnie wydłuża i wysmukla.

Wiele manikiurzystek i stylistek poleca dla krótszych, szerszych dłoni ciemniejsze, „biżuteryjne” odcienie lakierów oraz matowe, kryjące rajstopy w kolorze czerni lub grafitu. Dzięki temu palce i nogi wyglądają smuklej, a skóra wydaje się gładsza.

Manicure

Kolory „ryzyka” w manicure to jasne pastele, czysta biel, mleczne beże i rozbielone róże. Na wąskich, długich palcach mogą wyglądać pięknie, ale na krótszych i pełniejszych palcach często poszerzają i skracają płytkę. Tego typu odcienie mocno kontrastują z linią skóry przy wałach paznokci, przez co każdy milimetr wydaje się szerszy.

Bezpieczniejszą strefą są głębokie odcienie: ciemna czerwień, czerń, butelkowa zieleń, czekoladowy brąz. Na paznokciu tworzą one jednolitą, wąską „plamę koloru”, wydłużając płytkę i wysmuklając palce. Ważny jest też kształt – migdał lub delikatnie zaokrąglony prostokąt sprzyja efektowi wyszczuplenia bardziej niż bardzo krótki kwadrat.

Rajstopy i buty

Rajstopy działają trochę jak filtr graficzny dla nóg. Czarne, matowe, kryjące modele skutecznie wysmuklają łydki i uda. Transparentne rajstopy w beżu i ecru mogą wyglądać elegancko, ale przy pełniejszych nogach bywają mniej łaskawe – szczególnie jeśli są błyszczące. Matowe wykończenie znacznie lepiej wygładza optycznie skórę.

Duże znaczenie ma też połączenie kolorów rajstop i butów. Gdy obie części są w tym samym ciemnym odcieniu, powstaje długi, pionowy blok koloru. Noga wydaje się wtedy wyższa i szczuplejsza. Dobrze działają tu klasyczne czarne szpilki lub czółenka do czarnych rajstop, ale także grafitowe buty do grafitowych rajstop.

Warto też wziąć pod uwagę kilka rozwiązań we wzorach rajstop, które wspierają efekt wyszczuplenia nóg:

  • mikrowzory na całej powierzchni rajstop, np. drobna pepitka, kratka lub „pieprz”
  • drobne kropeczki równomiernie rozmieszczone na tle ciemnej tkaniny
  • pionowe szwy z tyłu nogi lub lampasy po bokach
  • drobna jodełka w ciemnym kolorze

Jakie wzory i fasony pomagają, a jakie pogrubiają?

Kolor rzadko działa w oderwaniu od wzorów i krojów. Ten sam odcień może wyszczuplić w prostym fasonie, a pogrubić w mocno marszczonej, balonowej formie. Duże nadruki zwykle przyciągają uwagę i poszerzają, podczas gdy drobne, powtarzalne wzory rozpraszają oko i wygładzają linię ciała.

Warto też spojrzeć na problem szerzej: szerokie spodnie, obszerne bluzy, bombki czy baskinki często dodają objętości niezależnie od koloru. Dobrze więc łączyć wiedzę o barwach z prostymi zasadami konstrukcji stroju, tak aby jedno wzmacniało drugie.

Wzory wyszczuplające

Najbardziej znanym wzorem wysmuklającym są pionowe paski. Linie biegnące z góry na dół prowadzą wzrok wzdłuż ciała, dzięki czemu sylwetka wydaje się wyższa i szczuplejsza. Dobrze sprawdzają się także drobne kropki, mikrowzory florystyczne czy maleńka kratka – ważne, by deseń był równomierny i nie za duży.

W rajstopach i spodniach liczą się również pionowe linie konstrukcyjne: lampasy, podłużne zaszewki, szwy ozdobne. Tworzą one wrażenie „rysunku” nogi od góry do dołu, co kieruje spojrzenie wzdłuż, a nie wszerz. To świetny sposób, by dodatkowo wesprzeć działanie ciemniejszego, wyszczuplającego koloru.

Wzory i fasony pogrubiające

Duże nadruki, szerokie pasy poziome, masywne kwiaty i plamy koloru potrafią optycznie dodać kilka kilogramów. Dzieje się tak dlatego, że oko „zatrzymuje się” na każdej dużej plamie wzoru i podąża za nią na boki. Podobnie działają obfite falbany, baskinki, bombkowe spódnice czy bardzo szerokie spodnie noszone w zestawie z luźną górą.

Jeśli chcesz uniknąć poszerzania, lepiej wybierać gładkie tkaniny lub małe desenie na tych partiach, które mają wydawać się węższe. Duże wzory i jasne kolory można przenosić tam, gdzie sylwetka jest węższa i wymaga zrównoważenia – np. na ramiona u gruszek czy na biodra u sylwetek Y.

Przy planowaniu stylizacji warto czasem spojrzeć na swoje ubrania jak na małą „mapę optyczną”. Kolory, wzory i kroje tworzą razem sieć sygnałów dla oka. Gdy ciemne barwy, proste linie i drobne desenie pojawiają się tam, gdzie chcesz się wysmuklić, a jasne, nasycone odcienie i większe wzory przejmują rolę akcentów, sylwetka zyskuje lekkość, a ubrania po prostu lepiej leżą.

Redakcja loveliness.pl

Uwielbiamy świat urody i mody – to nasza codzienna inspiracja! Z przyjemnością dzielimy się z Wami wiedzą, nowinkami i poradami, które sprawiają, że trendy oraz pielęgnacja stają się proste i przyjemne. Razem odkrywamy piękno na co dzień!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?