Charlotte Tilbury Luxury Palette ∙ The Dolce Vita ∙ The Golden Goddess

Charlotte Tilbury Luxury Palette The Golden Goddess Dolce Vita

Zapraszam na kolejną porcję kosmetyków Charlotte Tilbury. Dziś kilka słów o paletach prawie idealnych. Przed Wami dwie odsłony Luxury Palette. Jest dużo brązu, złota i miedzi.

 

Zacznijmy od opakowania. Mogłabym ponarzekać, że znowu mamy tu plastik, ale muszę przyznać, że jakość tworzywa, z którego wykonane są paletki Luxury jest naprawdę wysokiej jakości, wygląda elegancko, więc nie będę się czepiać. Jest też oczywiście element różowego złota, więc wszystko się zgadza.

Luxury Palette dostępne są aktualnie w dziesięciu wersjach kolorystycznych. Jeżeli jesteście tu ze mną od dawna, to wiecie że kocham wszelkie odcienie brązu, złota i miedzi. Więc to było oczywiste, że palety The Dolce Vita oraz The Golden Goddess trafią do mojej kolekcji.

LUXURY PALETTE THE DOLCE VITA

 

Po otwarciu palety The Dolce Vita ukazują się nam cztery przepięknie połyskujące cienie utrzymane w kolorystyce szampańsko-brązowo-miedzianej. Trzeba przyznać, że paleta robi wrażenie. Kolorystyka The Dolce Vita jest niezwykle harmonijna. Jeżeli nie znacie jeszcze cieni Charlotte Tilbury, to myślę, że warto wspomnieć iż wszystkie palety Luxury mają jeden wspólny system nazewnictwa cieni : Prime, Enchance, Smoke oraz Pop.

Prime – to jasny, brzoskwiniowo-złoto-różowy odcień o satynowym wykończeniu. Ma nienaganną pigmentację i dobrze rozkłada się na powiece.

Enchance – to intensywny, średnio-ciemny czerwonawo-brązowy z ciepłym odcień z pomarańczowo-czerwonym tonem i miękkim, perłowym wykończeniem.

Smokey – głęboki brąz ze złotym połyskiem i satynowym wykończeniem. Ponownie nienaganna pigmentacja.

Pop – to cień, a raczej topper o brązowo-miedzianym odcieniu i złotymi drobinami oraz suchej, dosyć szorstkiej formule. Najlepiej aplikować go palcem, ale niestety bez zastosowania bazy lubi się osypywać zarówno podczas aplikacji jak i noszenia w ciągu dnia.

 

Cienie mają bardzo przyjemną formułę, łatwo nanoszą się na powiekę, a jeszcze łatwiej blendują. Odcienie nie są szczególnie wyjątkowe i łatwo będzie znaleźć ich odpowiedniki, ale w połączeniu z jakością, pięknym, niewielkim, kompaktowym opakowaniem – to wspaniała luksusowa uczta. Jedyne zastrzeżenia mam do odcienia „pop”, który bez bazy do brokatu takiej jak chociażby Glitter Glue marki Nyx nie pokazuje swojego potencjału.

LUXURY PALETTE THE GOLDEN GODDESS

 

Paleta The Golden Goddes to zestaw utrzymany w brązowo-złotej kolorystyce. Ponownie mamy tutaj trzy cienie o satynowej formule oraz jeden sprasowany brokat.

Prime – to przepiękny szampańsko-złoty odcień. Miękka formuła, satynowe wykończenie i świetna pigmentacja.

Enchance – to mieszanka złota, brązu i szarości. Formuła nie jest tak bardzo miękka, i pigmentacja tego odcienia też jest odrobinę słabsza.

Smokey – przepiękny złoto-brązowo-miedziany odcień. Bardziej miękka formuła w porównaniu do ‚Enchance’ ale nie tak miękka jak ‚Prime’. Nie mniej odcień ten dobrze aplikuje się na powiekę.

Pop – jasny odcień brązowego złota. Sucha, szorstka formuła. Tak samo, jak w paletce The Dolce Vita, formuła ta wymaga użycia bazy do brokatu, w przeciwnym razie osypanie gwarantowane.

 

Czy Luxury Palette są warte grzechu ? Tak ! Mimo, iż nie są idealne – ze względu na przeciętnej jakości sprasowane brokaty. Cienie są świetnie napigmentowane, trwałe i łatwe w obsłudze. I owszem, odcienie w tych dwóch paletach nie są ani odkrywcze, ani też niezastąpione. Ale jeżeli tak jak ja kolekcjonujecie piękne palety i dobre jakościowo cienie – czujcie się skuszone.

Luxury Palette – gdzie kupić ?

Kosmetyki Chalotte Tilbury znajdziesz tutaj. Przesyłka nadawana jest z Wielkiej Brytanii, więc nie musisz obawiać się o dodatkowe opłaty. Do każdego zamówienia możesz dobrać dwie  próbki, a często przy określonej kwocie można zgarnąć ciekawe gratisy w postaci miniatur kosmetyków Charlotte.

Tagi: , , , ,

by
Previous Post Next Post
0 shares