Site preloader
Blog

9 ulubionych zapachów · LATO

7 sierpnia 2017

Nie wiem jak to się stało. Naprawdę ! Nie wiem jak to się stało, że jeszcze w zeszłym roku miałam trzy ulubione zapachy, których używałam zamiennie. Dziś jest ich kilkanaście. Ze wszystkich wybrałam 9 ulubionych, po które sięgam najczęściej tego lata. Każdy zupełnie inny. Uwielbiam je wszystkie. Nie tylko zdobią moją toaletkę, ale uprzyjemniają dzień, kiedy krążą obok mojego nosa. 

 

Moim największym faworytem tego lata jest Paradiso Azzuro od Roberto Cavalli. Przy okazji zakupów w Sephora, ten przepiękny flakon z dodatkiem złotych elementów zwrócił moją uwagę. Powąchałam i przepadłam. Świeży, ale intensywny od początku do końca. Aromatyczny, dzięki sporej dawce cyprysu, wyczuwam w nim też delikatnie męskie nuty lawendy. Ale są też cytrusy, które nadają mu świeżości. Mandarynka, bergamotka i cytryna. Nie jest to zwyczajny lekki wodny zapach na lato. Ma w sobie dużo sprzeczności. Jest unikatowy no i ten przepiękny flakon.

 

 

Kobiecy, zmysłowy, ciężki flakon o owalnym kształcie, tak  charakterystycznym dla marki Coach. Inspiracją do powstania srebrnego korka był zamek obrotowy, symbol marki Coach, stosowany w najsłynniejszych jej torebkach. Rozpoznawalna na całym świecie skórzana zawieszka w kolorze różowym z metalowymi elementami decyduje o elegancji i wysokiej jakości wykończenia, podczas gdy logo marki – koń zaprzężony do trójkołowej bryczki – nieodłączny symbol rzemieślniczej doskonałości marki Coach, jest subtelnie wygrawerowany na szklanym flakonie. COACH – Eau de Toilette to cudownie świeża propozycja marki, która pojawiła się w sprzedaży już w maju. Kwiaty w tym zapachy pięknie układają się na mojej skórze. Świeża gruszka, którą wyczuwam na początku, przełamana jest różowym grejpfrutem. Po chwili owoce ustępują miejsca białej róży, róży bułgarskiej i to one wybrzmiewają na mojej skórze do końca. Zapach jest świeży, trwały i dodaje energii. 

 

 

Michael Kors Sexy Blossom to bardzo, ale to bardzo kwiatowa propozycja. Na początku wybrzmiewa tu cały bukiet kwiatów, od konwalii, orchidei, przez frezję aż do piwonii. Jest bardzo świeżo i kwiatowo. Po czasie robi się słodko i owocowo z dodatkiem drewna sandałowego. Chyba najmniej podoba mi się ten etap. Jest taki… pospolity. Ale lubię jego kwiatowy początek. Lubię po niego sięgać w bardzo upalne dni. Przyjemne odświeża. Taki lekki przyjemniaczek. Drugi z kategorii lekkich i przyjemnych, które znikają z butelki nawet nie wiem kiedy to Hugo Boss The Scent. Słodka, soczysta brzoskwinia cudownie pachnie na początku. Po krótkim czasie przechodzi w kakao i przyjemną kremową słodką nutę. Zapach mimo, że dosyć słodki jest w pewien sposób orzeźwiający.

 

 

 

Ale lato to nie tylko lekkie, odświeżające zapachy. Często mam ochotę na coś wyjątkowego i kobiecego. Ostatnia nowość Wolderlust Sensual Essence od Michael Kors, to zapach, który jest dla mojego nosa dużym zaskoczeniem. Patrząc na flakon spodziewałam się lekkiej, kwiatowej słodyczy. Nic z tego. Początek to białe kwiaty owiane bardzo orientalną, ciężką nutą, delikatnie przełamane gruszką i wiśnią. Przez 3-4 godziny zapach jest niezmienny na mojej skórze. Najbardziej podoba mi się po kilku godzinach, kiedy przygasa dusząca orientalna nuta i zostają piękne białe kwiaty z delikatną nutą słodyczy. A druga wyjątkowa i kobieca kompozycja to Decadence Divine od Marc Jacobs. Zapach jest elegancki i intrygujący. Słodka nuta wanilii, kwiaty gardenia, hortensja i bergamotka przełamane są wyjątkowym zapachem mchu, który dodaje tajemniczego nastroju. Pięknie utrzymuje się na mojej skórze. Flakon przypominający torebkę ozdabia toaletkę, ale jest bardzo nieporęczny.

 

 

Na koniec trzy zapachy z kategorii ciepłych i otulających. Abrecrombie & Fitch First Instinct to słodko-kwiatowa kompozycja. Orchidea i lilia wodna z dodatkiem ożywczego grejpfruta, słodkiej marakui i ciepłej ambry. Nowość od marki Hollister Wave 2 to ciepła, otulająca słodycz dzięki zawartości wody kokosowej, która jest dosyć mocno wyczuwalna. Brzoskwinia i mandarynka delikatnie złamana kwiatową nutą. Wszystko przyjemnie słodkie i kobiece. I wisienka na słodkim torcie to SUN di Gioia od Giorgio Armani. Benzoes i wanilia nadają tu przyjemnej słodyczy. Białe kwiaty dodają tutaj lekkości, a ambroksan wnosi wytrwaną, słoną nutę. Cała kompozycja miękko otula skórę i trzyma się jej dosyć blisko przez kilka godzin.

 

Dajcie znać, czy odnalazłyście tu swoich ulubieńców.
Jeżeli nie, koniecznie opowiedzcie mi jakie macie ulubione zapachy tego lata !

 

 

0
  • Wszystkie z Twoich wymienionych goszcza i u mnie 😉 Brawo za podobny gust <3

  • Lubię zapachy Cavalliego z tej serii choć wolę Paradiso 😉

  • A patrz, a mi Azzuro w S jak wąchałam i chciałam kupić bardzo mój nos zmylił: pachniał jak lżejsze Paradiso i go odstawiłam ;D