Site preloader
Blog

TOM FORD · Flush

17 lipca 2017

Czy istnieje coś takiego jak nadmiar róży do policzków ? Albo nadmiar kosmetyków ? O ile nad ilością kosmetyków do pielęgnacji staram się panować i nie robię dużych zapasów, to przyznaję, że kolorówkę mogę kupować bez umiaru. I choć w duchu czasem sobie mówię, że może już wystarczy, to jednak nowości kuszą, a każda ‚zdobycz’ ogromnie cieszy, bo przecież takiego odcienia, wykończenia jeszcze nie miałam. I dopóki nikt nie cierpi z powodu mojego zakupoholizmu kosmetycznego, będzie on trwał. Bo kosmetyki to moja pasja, która sprawia mi ogromną przyjemność. A co ! 

 

Efektowny róż w pudrze o formule opartej na sferycznych perełkach i bogatych emolientach rozprowadza się na skórze z wygodą charakterystyczną dla konsystencji kremu, oferując przy tym wyjątkowy blask i aksamitną przejrzystość. Sześć odcieni umożliwia regulowanie poziomu krycia, pozwalając uzyskać zarówno seksowny połysk jak i wyrazistszy, głęboki rumieniec. Tyle od producenta. Róż z dodatkiem koralowych tonów. To chyba mój ulubiony odcień róży do policzków. Taki właśne jest Flush od Toma Forda.

 

 

Welurowa kieszonka w brązowym odcieniu a w środku minimalistyczne i eleganckie opakowanie zamykane na magnes, które mieści w sobie przepiękny róż o niezwykle przyjemnej, jedwabistej konsystencji. Róż jest bardzo drobno zmielony, przez co łatwo się aplikuje i rozciera.  Pigmentacja jest niezwykła. Kolor w opakowaniu, szczególnie na żywo wydaje się być bardzo intensywny, wręcz neonowy, ale nałożony lekką ręką (bardzo lekką), roztarty zamienia się w delikatny odcień różu z dodatkiem koralowych tonów i złotych drobinek. Do aplikacji większości róży, ale do tego szczególnie uwielbiam używać pędzla typu duo-fiber. Flush zaskakuje również genialną trwałością. Przez cały! dzień utrzymuje się na moich policzkach w idealnym stanie. Nie blednie, nie ściera się.

 

 


Wszystkie odcienie różu Toma Forda znajdziecie TU

 

Róż w odcieniu Flush to kolejny produkt po cieniach do powiek oraz zestawie do modelowania (o których jeszcze Wam tutaj nie wspominałam, ale nadrobię zaległości) marki Tom Ford, którym jestem zachwycona. To nie tylko piękne opakowanie, ale przede wszystkim wyjątkowa jakość.

 

 

1