Site preloader
Blog

Dior & Diorskin Nude Air Serum

9 lutego 2017

Diorskin Nude Air innowacyjny podkład o właściwościach serum. Prekursor w dziedzinie naturalnie pięknej cery. Jego ultralekka konsystencja jest jak powiew świeżego, dobroczynnego powietrza dla naszej skóry. Sprawia, że cera staje się aksamitna, nieskazitelna oraz zyskuje naturalny blask

 

Dziś czas na mój numer jeden wśród podkładów. Oto Diorskin Nude Air Serum. 

 

DIOR – Nude Air Healthy Glow  wozek2

PIGMENTACJA

TRWAŁOŚĆ

APLIKACJA

PODSUMOWANIE


 

Szklana buteleczka, aplikator w formie pipety, wytłoczona nazwa marki. Jak zawsze Dior prezentuje się minimalistycznie i elegancko. Tak jak lubię. Podkład ma niebywale lekką, lejącą się, a jednocześnie suchą konsystencję. Jest bardzo łatwy w aplikacji. Ma dosyć mocno wyczuwalny zapach – pudrowy, lekko duszący.

 

 

Diorskin Nude Air Serum zachwycił mnie swoimi właściwościami. Mimo swojej lekkości zapewnia satysfakcjonujące mnie, średnie krycie. Ujednolica koloryt skóry i daje efekt ‚zdrowej, wypoczętej skóry’. Wykończenie na twarzy nie jest ani matowe, ani rozświetlające. Coś pomiędzy, ale to coś bardzo mi się podoba ! 🙂 Jednak, aby podkład wyglądał świetnie bardzo ważna jest pielęgnacja. Nie jestem przekonana, czy sprawdzi się na przesuszonej skórze. Mimo swojej lekkości może podkreślać suche skórki czy też niedoskonałości. Jeżeli chodzi o trwałość to mimo, że producent nie zapewnia kilkunastogodzinnej trwałości, na mojej twarzy utrzymuje się minimum osiem godzin. Mam wrażenie, że im dłużej jest na twarzy, tym wygląda lepiej. Lubię go w połączeniu z pudrem z tej samej serii.

 

 

Pipetka jest świetnym rozwiązaniem dla tak lekkiej konsystencji podkładu. Jedno ‚zanurzenie’ w zupełności wystarcza mi na pokrycie całej twarzy, więc produkt jest niezwykle wydajny. Podkład dostępny jest w sześciu odcieniach. Ja dla siebie wybrałam najjaśniejszy 010 Ivory, i odcień na obecną chwilę jest idealny. Na mojej twarzy minimalnie! ciemnieje, jednak nie zmienia tonów na chłodne różowe. Uff !

 

 

Wiecie, że daleka jestem od stwierdzenia, że podkład jest niewidoczny na twarzy. Natomiast z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że jest  to najmniej wyczuwalny i najbardziej komfortowy podkład jaki miałam okazję nosić. Uwielbiam go za lekkość konsystencji, niezwykłą łatwość aplikacji i efekt – zdrowej, zadbanej i wypoczętej skóry i jeszcze raz to podkreślę – niezwykły komfort noszenia. 

 

Lekka konsystencja podkładu, czy też treściwa kremowa ?
Którą wolisz ?

 

 

Na sobie mam:

Twarz: Dior Nude Air Serum, Dior Loose Powder, MAC Dainty,
Oczy: Marc Jacobs O!Mega Lash, Dior Cuir CannageBrwi: cień Faint z palety Naked Basic od Urban Decay
Usta: Sephora Cream Lip Stain nr 13 Marvelous mauve

 

Tutaj możesz przeczytać o kilku świetnych podkładach:
Chanel Les Beiges
Marc Jacobs Re(marc)able
Estee Lauder Double Wear Nude
Guerlain Lingerie de Peau

0
  • Wygląda cudownie <3 Ja jestem fanką Diorskin Nude, ale ten też w tym momencie mnie skusił i prędzej czy później NA PEWNO będzie mój 😀

  • Wygląda super, choć ja jestem fanką Estee Lauder DW. Zdecydowanie wolę bardziej treściwe, kremowe podkłady takie jakim jest mój ulubieniec. Tak jak określiłaś w przypadku Dior „jedno zanurzenie wystarczy”, tak i jedna pompka DW sprawia, że twarz jest w 100% dobrze pokryta. Już jakiś czas kręcę się wokół Twojego produktu. Choć z eksperymentami u mnie bywa różnie, zwykle nowości się u mnie nie sprawdzają, szczególnie jak mam swoich faworytów. 🙂 /Piękny szablon i świetny blog – obserwuję i pozdrawiam 🙂

  • mialam ten podklad i bardzo go lubialam 🙂 tą są moje smaczki- delikatne i lekkie 🙂