Site preloader
Blog

KONKURS ! Wygraj paletę TOO FACED

11 grudnia 2015

Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia, przychodzę do Was z obiecaną niespodzianką. Ruszamy z konkursem w którym do wygrania : Paleta Chocolate Bar Semi-Sweet marki Too Faced. Zasady konkursu są banalnie proste, więc jestem pewna, że żadna z Was nie przejdzie obojętnie obok tej cudownej palety.

Regulamin: 
1. Organizatorem konkursu i fundatorem nagrody jest strona loveliness.pl
2. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy: 
* w komentarzu na blogu odpowiedz na pytanie: Jaki był Twój najbardziej udany lub nieudany prezent, jaki dostałaś na Święta.
* będzie mi miło, jeżeli polubisz na Facebooku stronę loveliness.pl (link tutaj)

3. Spośród wszystkich odpowiedzi wybiorę jedną.
4. Konkurs trwa od 11.12.2015 do 23.12.2015 do godziny 23:59.
5. Wyniki zostaną ogłoszone 24.12.2015.
6. Szczęśliwego zwycięzcę proszę o kontakt mailowy loveliness.pl@gmail.com w celu podania adresu do wysyłki. Na kontakt czekam 3 dni od ogłoszenia wyników.
7. Aby wziąć udział w konkursie musisz być osobą pełnoletnią, lub posiadać zgodę rodzica na udział w konkursie..
8. Nagrodą jest : paleta cieni do powiek Chocolate Bar Semi-Sweet marki Too Faced. Paleta jest nowa i nieużywana.
9. Biorąc udział w konkursie zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych – wysyłka.
10. Wysyłka nagrody tylko na terenie Polski.
11. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.)

Wzór zgłoszenia:
Odpowiedź na pytanie:
Lubię loveliness.pl jako:

Miłej zabawy ! 🙂


 

0
  • Najbardziej udany prezent na święta? Wszystkie! Cieszę się nawet z najmniejszego drobiazgu, a chyba najbardziej doceniam, gdy ktoś faktycznie poświęci chwilę na sprezentowanie mi czegoś i zrobi coś samodzielnie 🙂 Nie miałam nigdy nieudanego prezentu. Każdy był wyjątkowy, bo przygotowany specjalnie dla mnie i do każdego mam ogromny sentyment 🙂

    • loveliness.pl

      zerknij proszę na wzór zgłoszenia 🙂

      • Poprawione! 🙂 Nie zauważyłam, przepraszam!

  • Odpowiedź na pytanie: Najbardziej nietrafionym świątecznym prezentem, jaki kiedykolwiek dostałam był WIELKI GAR, Bóg wie do czego! Sprezentowała mi go moja teściowa, wiedząc doskonale, że nie cierpię gotować i byłabym najszczęśliwsza na świecie, gdybym do kuchni mogła nigdy nie wchodzić! Gestem tym pokazała mi, gdzie jest moje miejsce. Nie ukrywam, że było to dla mnie przykre i chamskie zachowanie z jej strony. Nie dałam jej jednak odczuć mojego ogromnego niezadowolenia i rozczarowania – w ten sposób okazujemy swoją kulturę osobistą.
    Lubię loveliness.pl jako: Paradise For The Eyes
    Link do udostępnienia na Facebooku: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=512244075610472&id=461927700642110

  • Kraina Kobiecości

    Odpowiedź na pytanie: Najbardziej udany prezent dla mnie to pędzle do makijażu od mojego narzeczonego. Uwielbiam malować siebie i koleżanki. Wiadomo, to dość drogie hobby 🙂 Dlatego pędzle do makijażu to wymarzony prezent dla takiej osoby, jak ja, która zaczyna swoja przygodę z makijażem 🙂 Cieszyłam się nim jak dziecko 🙂 Spełniło sie moje marzenie 🙂

    Lubię loveliness.pl jako: Magdalena Piasecka

    Link do udostępnienia na Facebooku:https://www.facebook.com/profile.php?id=100010871342318

  • Odpowiedź na pytanie: W mojej rodzinie i związku od dawna panuje tradycja niekupowania niespodziewanych prezentów na święta/mikołajki/urodziny itp. Zawsze pytamy drugą osobę, co chciałaby dostać, czego potrzebuje, czasem nawet z mężem idziemy na wspólne zakupy przed świętami i on kupuje coś wybranego przeze mnie i ja przez niego. Święta traktujemy więc jako taką okazję do kupienia czegoś, na co normalnie szkoda nam wydać kasy, np. w moim przypadku jakiś droższy kosmetyk 😉 W tym roku dostałam już swój prezent i mogę zaliczyć go do najbardziej udanych, jest to podkład By Terry Terrybly Densiliss. W końcu mam podkład w idealnie dobranym odcieniu, o idealnym wykończeniu i trwałości. Kocham 🙂
    Lubię loveliness.pl jako: Simplepleasures (jako strona)
    Link do udostępnienia na Facebooku: https://www.facebook.com/Simplepleasures-175383739477889/?ref=aymt_homepage_panel

  • Barbara Bruzdzinski

    Odpowiedź na pytanie:Ciesze sie z kazdego prezentu,nawet najmnieszego, wazne ze podarowany zostal od serca. Ale najlepszym prezentem sa pedzle z Zoevy podarowane przez mojego mezusia 🙂 Myslalam ze to marzenie nigdy sie nie spelni, a tu prosze … 🙂 Zycze zeby wszystkim spelnialy sie marzenia na Swieta 🙂
    Lubię loveliness.pl jako:Barbara Bruzdzinski.

    Link do udostępnienia na Facebooku:https://www.facebook.com/Brigett.Brigett

  • Pink Lipstick

    Odpowiedź na pytanie: Nietrafionym prezentem, którym zostałam obdarowana był golf (sweter) – w dodatku zielony 😀 nie lubię golfów ani zielonego koloru! a co lepsze, dostałam go od przyjaciólki haha :)) no coż, kazdemu się może zdarzyc gafa :)))
    Lubię loveliness.pl jako: Agata Cz.
    Link do udostępnienia na Facebooku: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=200738256932163&id=100009879698091&pnref=story

  • Patrycja

    Wszystkie prezenty które dostałam były udane , nie ważne czy drogie czy tanie , czy duże czy małe , dla ważne jest to że ktoś potrafi sprawić komuś radość 🙂

  • Olga Zaranek

    Odpowiedź na pytanie: Najbardziej nieudanym prezentem, który przytrafiło mi się otrzymać, był zestaw przypraw do mięs, które dostałam niedługo po tym jak postanowiłam przejść na wegetarianizm 😉 Byłam wtedy bardzo rozczarowana, ale z perspektywy czasu uważam, że niesłusznie, bo kto by mi zabronił używania przyprawy do pieczeni do burgerów z buraków 😮 człowiek jest czasem głupi!
    Lubię loveliness.pl jako: Olga Zaranek
    Link do udostępnienia na Facebooku: https://www.facebook.com/olga.zaranek

  • Ula Spychalska

    Odpowiedź na pytanie: Moim najbardziej udanym prezentem na święta była… poziomica! Tak, taka do mierzenia poziomu i pionu ścian. Nie zapomnę chwil kiedy mama wystawiła opakowane i podpisane prezenty na widoku, a na wierzchu stało małe pudełeczko z moim imieniem. Radość którą sprawiają takie drobne, może i śmieszne prezenty jest nie do opisania. Może budowlańcem nie będę, ale poziomice którą zawsze chciałam mieć będę mieć do końca życia!
    Lubię loveliness.pl jako: Ula Spychalska
    Link do udostępnienia na Facebooku: https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1029526240430806&id=100001203194915&fs=4&ref=bookmarks

  • Ewa Stryjek

    Odpowiedź na pytanie: Prezent, który najbardziej utkwił mi w pamięci jest nieszczęsna bluza z Michaelem Jacksonem. Znalazłam ją kilka dni przed wigilią schowaną w pufie (a obok była druga taka sama – dla mojej siostry :)). Miałam wtedy około 10 lat i mój gust muzyczny nie był jeszcze wtedy sprecyzowany, słuchało się tego co było modne, a Michael niestety nie był w tamtym czasie bożyszczem nastolatek. Byłam strasznie zawiedziona co było widać gdy odpakowywałam swój prezent, musiało sprawić to przykrość mojej mamie czego po sobie nie pokazała. W tej chwili wiem, że tamto zdarzenie nauczyło mnie wiele, doceniam najmniejszy choćby drobiazg, już nigdy nie chce się poczuć tak jak wtedy kiedy zdałam sobie sprawę, że moje zachowanie nie było zbyt miłe dla moich najbliższych. Muzykę Michaela doceniłam kilka lat później, a bluzę mam przed oczami tak wyraźną jakby leżała teraz przede mną .
    Lubię loveliness.pl jako: Ewa Stryjek

    Link do udostępnienia na Facebooku: https://www.facebook.com/ewa.stryjek/posts/1083542431679109?pnref=story

  • Marta Barcikowska

    najgorszy prezent? hmm.. w wieku 13 lat, dostałam piżamę. Piżama jak piżama,można pomyśleć, nic strasznego. Mylicie się. Po pierwszy miała owce, ale to takie owce, których powstydziłby się sam Picasso, żadnego wyrazu ani ekspresji, po prostu dno totalne, w sumie wyglądały trochę jak ryby. Owe zwięrzęta były na żółtym materiale. Generalnie, piżama składała się ze spodni- uwaga- dresów-dzwonów w fioletowe esy-floresy oraz koszuli, nie koszulki, a istnej koszuli, sięgającej mi wówczas do połowy łydek, miała klatkę zółtą, a rękawy w esy-floresy ze spodni. już pomińmy te owce. wyglądałam w niej jak ksiądz w za małej sutannie. Niestety nie miałam serca powiedzieć babci, że mi się nie podoba, więc spałam w niej przez cały czas gdy u niej byłam. wierzcie mi, to były najgorsze noce w moim życiu.
    pozdrawiam,
    Marta Barcikowska

  • Marianna Witkowska

    Odpowiedź na pytanie: Jednym z najbardziej udanych prezentów jakie otrzymałam był to wymarzony w
    dzieciństwie polly pocket jumbo jet. Był to najbardziej trafiony prezent jaki otrzymałam od rodziców, pamietam ze byłam bardzo szczęśliwa gdy go dostalam.Byly to jedne z milszych świat jakie wspominam w swoim życiu po ślubie mojej mamy.
    Lubię loveliness.pl jako: Marianna Witkowska
    Link do udostępnienia na Facebooku: https://www.facebook.com/marianna.witkowska.1/posts/869122556539841

  • Wiktoria

    Odpowiedź na pytanie: Moim najbardziej udanym prezentem było to, że moja mama mogła wyjść ze szpitala na święta i być z całą rodziną przy stole. Ogólnie to prawie wszystkie prezenty były udane prócz jednego ,który bardzo dobrze zapamiętałam, była to różowa piżama z kotem,a ja nigdy nie lubiłam różowego i jestem tą osobą co woli psy niż koty ,więc to był niezbyt udany prezent… 🙂
    Lubię loveliness.pl jako: Wiktoria Dominiak
    Link do udostępnienia na Facebooku:
    https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=413203358891017&id=100006040692118&_rdr

  • Karina Wolf

    Odpowiedź na pytanie:Mój najgorszy prezent który mi utkwił do dziś w głowie to oszkrabiny(na sląsku tak sie mówi na obierki z ziemniaków) i węgiel w papierowej torbie.Taki prezent można znależć pod choinką gdy się jest niegrzecznym,a ja wtedy (ok 9 lat) nie chciałam słuchać mamy więc wymyślili z tatą ,że zrobią mi taki psikus .Oj jaka miałam minę gdy zobaczyłam co dostałam,do teraz to wspominamy w każdą Wigilię już z uśmiechem na ustach ale wtedy nie było mi do śmiechu 🙂
    Lubię loveliness.pl jako:Karina Wolf
    Link do udostępnienia na Facebooku:https://www.facebook.com/profile.php?id=100008458410829

  • Jaki był Twój najbardziej udany lub nieudany prezent, jaki dostałaś na Święta.

    Nieudany: Ubrania które kupowała mi moja mama, na święta, urodziny, imieniny. Ale na szczęście po 17 latach rozumiała, że to co jej się podoba mi niekoniecznie i teraz woli mi dać $ lub coś innego.

    Udany: Wszystkie prezenty od męża, nie wiem ja on to robi ale zawsze kupi mi coś co nie jest na mojej wishlist, a b.mi się podoba. Mam takie dwa prezenty- duży kufer kosmetyczny( takie na wypasie) i Kindl Paperwhite- moja miłość do dziś!

    Piękna paletka, mam na nią chrapkę, życzę sobie powodzenia!

  • Odpowiedź na pytanie: Najbardziej udanym prezentem jaki dostałam na święta była sztaluga malarska od mojego ukochanego. Była ogromna, z ogromną kokardą, więc nawet nie zmieściła się pod choinkę. Tylko on wiedział że marzę o czymś takim. Kocham malować, jednak jest to bardziej hobby, do którego brakowało mi właśnie takiej sztalugi. Ile radości było!
    Zdarzały się jednak podarunki nieudane. ZAWSZE, co roku dostawałam różowy golf od Cioci. Ciocię bardzo lubię, ale nie wiedziała że nie cierpię koloru różowego (tak jaskrawego) i golfów. Wspominać że zawsze były przykrótkie i widać było pępek?
    Lubię loveliness.pl jako: Karolina Kruk

  • Natalia Bachryj

    Odpowiedź na pytanie: Mój najgorszy a zarazem najlepszy prezent dostałam jak miałam 6 lat, pamiętam że pod choinką było bardzo dużo prezentów a jednym z nich była taka ogromna teczka pełna mazaków, kredek, farbek itp. hit mojego dzieciństwa. Cieszyłam się z niej niezmiernie ale również znalazłam tam pluszaka, dużego i uroczego. Cieszyłam się aż skakałam z tego zestawu i wtedy… dowiedziałam się że posiadanie młodszego braciszka nie jest takie fajne, połowa prezentów była dla niego w tym ten miś…
    Lubię loveliness.pl jako: Natalia Bachryj

    http://swiat-weni.blogspot.com/

  • Justyna B.

    Odpowiedź na pytanie:
    Mój najlepszy prezent świąteczny to z pewnością pierścionek zaręczynowy:)

    Najgorszym była bluzka, którą dostałam od chłopaka lata temu, była straszna! Miała dziwny dekolt, niby w serek, przy którym była dziwna aplikacja od której wychodziły promieniście w dół, coś jakby lekkie falbanki, miała długi rękaw, który miał przedziwne ściągacze przy nadgarstkach, a jakby tego było mało miała asymetryczną długość, której końce były delikatnie falowane. A i bym zapomniała, miała również poduszki na ramionach! Nie wiem jakim cudem tyle się na niej działo! Oczywiście powiedziałam mu to dopiero po latach;p

    Lubię loveliness.pl jako: Justyna B.

  • Agnieszka Klimek

    Uwielbiam dostawać i robić innym prezenty 😀 wymyślanie, co komu dać w tym roku na święta, co komu sprawi radość, mi samej sprawia dużo frajdy 😀 Zdecydowanie moim najlepszym prezentem na święta który, który dostałam w podstawówce kilka dni przed świętami , był mój ukochany pies. Pamiętam jak rodzice pojechali gdzieś tego wieczoru i obudzili mnie w nocy, żebym coś zobaczyła. Wchodzę do innego pokoju a tam mała, biała, włochata, ruszająca się kulka, która bardzo szybko do mnie podbiegła machając wesoło ogonem 😛 Na następny dzień nie poszłam do szkoły, no bo jak rodzice powiedzieli muszę spełniać przez te pierwsze dni obowiązki rodzicielskie i zająć się psiakiem, żeby się przyzwyczaił do domu (no to było dodatkowym plusem z tą szkołą 😀 Takiego prezentu przecież nie udało się schować przez kilka dni w domu przed dzieckiem, więc tata założył psiakowi czerwoną wstążeczkę w wigilię i się śmiał, że połozy go przez chwilę pod choinką. To zdecydowanie był mój najlepszy prezent 🙂 Ale uwaga, teraz krótki apel: Nie kupujcie zwierzaków dzieciom na święta, urodziny itp., jeżeli macie wątpliwości, że nie będą się nimi zajmować i jeżeli Wy sami nie będziecie mieć czasu przejąć obowiązków, jeżeli dziecku zwierzątko się znudzi. Taki zwierzak cierpi a często, gdy się znudzi oddawany jest do schroniska, najczęściej podczas wakacji, gdy szykują się wyjazdy. Przygarnięcie zwierzęcia to musi być przemyślana decyzja. Nasz psiak jeździł z nami na wakacje itp. Mój apel jest uzasadniony, bo sama studiuję weterynarię i widzę, co potem dzieje się z takimi psiakami i kotkami. Najgorszy prezent: dezodorant(wcale nie śmierdzę) 🙂

  • Odpowiedź na pytanie: Nie pamiętam jakiejś wielkiej wtopy, więc napiszę o udanym prezencie 🙂 A taki prezent to buty od mojego Niemęża 🙂 Jestem znaną kolekcjonerką szpilek hehe i czerwone, lakierowane szpile powaliły mnie na kolana 🙂 Buty to najlepszy prezent jaki można mi ofiarować 🙂
    Lubię loveliness.pl jako: Wioletta Pyzik

  • Daria F.

    Odpowiedź na pytanie: Najbardziej udany prezent… Była to drukarka. Tak, drukarka.
    Mimo tego, że jestem kobietą i powinnam cieszyć się z rzeczy typu kosmetyki, biżuteria to nic mnie tak wcześniej nie ucieszyło jak właśnie ta drukarka! Działa do dziś i mam nadzieję, że podziała jeszcze dłużej!

    Lubię loveliness.pl jako: Daria Falkowska.

  • Viks

    Odpowiedź na pytanie: Moim najbardziej udanym prezentem, był prezent od rodziców. Była to wycieczka do Londynu i odwiedzenie muzeum Harrego Pottera. Jest to moja ulubiona seria filmów jak i książek. Było to niesamowite przeżycie,ponieważ od zawsze chciałam zobaczyć jak powstają filmy „od kuchni”, zobaczyć wszytskie rekwizyty filmowe oraz poczuć się jakbym sama chodziła do Hogwartu. Dzięki temu prezentowi miałam taką okazję. Był to najlepszy prezent jaki dostałam do tej pory. 🙂
    Lubię loveliness.pl jako: Wiktoria Maziewska

  • Magdalena Chmura

    Odpowiedź na pytanie: Najbardziej nieudany prezent jaki dostałam był różowym swetrem w misie, o dwa rozmiary za wielgaśnym i w dodatku roziągniętym. Dodam, że dostałam go w czasie gdy ubierałam się na ciemno. Nie założyłam go ani razu 😀

    Lubię loveliness.pl jako: Magdalena Chmura

  • Emily Nachmurce

    Odpowiedź na pytanie:

    Retrospekcja. 20 lat wstecz. Około. Dziewczynka o blond włoskach. Gustownie ubrana przez najcudowniejszą mamę. Rośnie zdrowo. Poznaje świat. Obserwuje go uważnie. Blond dziewczynka – to ja. Emilka, lat 7. Pierwsza klasa, pierwsza przyjaciółka, pierwsza szóstka i jedynka. Święta. Bujność śniegu na podwórku. Radość. Właśnie renifer przefruną pod jej oknem ciągnąc sanie z Mikołajem!

    „- O, zobacz! Widać ślady na śniegu! Mikołaj musiał przed chwilą tu być!” – ochoczo mówi jej starsza siostra. W drugim pokoju szybciutko rodzice pakują prezenty. Dla niej i jej siostry. To Mikołaj ich rękami zawiązuje kokardy.

    „- Jak to możliwe, że Mikołaj jest w jednym miejscu na raz. Tak na całym świecie?” – pyta E.

    „- On wcześniej zaczyna swoją podróż po globie. Tak, aby zdążyć obdarować prezentami wszystkie dzieci” – odpowiada jej siostra.

    „- No tak, ale skoro każde dziecko dostaje o tej samej porze, w ten sam dzień. To jak to – czas się wydłuża? Taką ma moc?” – myśli po cichu mądra E.

    Rodzice uporali się z prezentami, ślady na ziemi zatarły się, bo ciągle pada puchaty, biały śnieg. Można więc galopować na swoich małych nóżkach do drugiego pokoju. Mała E. już widzi piękne spakowane torby. Jej siostra miała rację, że był Mikołaj u nas. Szkoda tylko, że znów go nie ujrzała. Nieśmiały on jakiś. Może za rok uda się?
    Przychodzi czas odpakowania niespodzianek pod choinką. Rozwiązuje kokardkę. Dbale odkłada ją na bok, aby zachować na pamiątkę. Pachnie w całym domu! Czekoladą, kakaem, cukrem, karmelem, wanilią i cynamonem! Oczy cieszą się różnymi kształtami. Mikołaja, aniołka, prostokątami, kółkami, listkami, kwiatkami. A to wszystko z CZEKOLADY!!! I krzyczy z całych sił:
    „- WÓR SŁODYCZY!!!!!!!”
    ….

    Minęło tyle lat, a ja nadal najmilej wspominam ten czas, gdy moi rodzice prezentowali mi i siostrze wór słodkości. Zawsze miałyśmy ich po równo. Gdzieniegdzie różniły się rodzajem i smakiem. Nie pożerałam ich w jeden weekend. Nie, nie. Trzymałam je przez cały rok i „od święta” otwierałam i wspólnie z rodzinką je jadłam. Do tej pory, gdy poczuję zapach „skitelsowy” czy tofifi, uśmiecham się od ucha do ucha. I choć później dostałam o wiele cenniejsze prezenty (i pod względem przydatności i ceny), to właśnie te paczki wspominam najpiękniej. Marzy mi się dostać taką w tym roku… A gdybym dostała jeszcze paletkę…. O kurczę, pisząc moją odpowiedź konkursową, nie powiązałam faktów, że wygrana jest także tabliczką czekolady! Miły zbieg okoliczności! 🙂

    Pozdrawiam Cię-autorko bloga cieplutko, a każdej z Was życzę powodzenia w konkursie! Szkoda, że Mikołaj nie może każdej z nas wręczyć naszą wymarzoną czekoladkową paletę…

    🙂

    Lubię loveliness.pl jako:Emily Nachmurce

  • Ania Grycz

    Mój najbardziej udany prezent to piłka futbolowa mojej ukochanej drużyny FC Barcelona <3 Do tego Halówki do grania również z Nike jak i standardowa koszulka klubowa <3 Najlepszy prezent jaki kiedykolwiek dostałam 🙂 Dla fana to jest cenniejsze niż złoto, serio 😉

  • Małgorzata Mielniczek

    Witaj,
    Mój najwspanialszy i niezapomniany prezent dostałam dobre 10 lat temu. Ten niezapomniany prezent sam przyszedł do naszego domu w noc wigilijną i zadomowił się u nas do dziś. Tym niezapomnianym prezentem jest mój ukochany, nie dający o sobie nigdy zapomnieć kocurek. 10 lat temu w wieczór wigilijny mój tata szedł do samochodu po zapomniany wcześniej telefon, gdy otworzył drzwi do mieszkania, jego oczom ukazała się mała szara kuleczka wpatrzona w niego z przestrachem. Tata ujęty litością dla biednego zwierzaczka postanowił go do nas wpuścić. Jakie miłe było zaskoczenie gdy nagle na moje kolana wskoczył mały szkrab. Pokochałyśmy go z siostrami od pierwszego wejrzenia. Ten mały rozrabiaka urzekł wszystkich, zwłaszcza, że nigdy nie mieliśmy kotka. W ten wieczór wszystkie prezenty zostały ustawione na podłodze, cieszyliśmy się z nich, jednak bardziej cieszyłyśmy się z tego niespodziewanego prezentu jaki nam zrobił kochany Mieczysław – bo tak został nazwany przez naszą rodzinkę. Od tamtego czasu każdą wigilie spędza z nami, mając swoje własne miejsce obok choinki, zawsze dostaje kawałek karpia i prezent. Żeby nigdy nie zapomniał jakie wielkie szczęście nam przyniósł.

    Lubię jako: Gosia Mielniczek

  • killukitty

    Ouuu, ależ to pytanie wzbudziło we mnie falę wspomnień! 🙂 Zdecydowanie moim najlepszym prezentem, jaki kiedykolwiek dostałam od życia nie jest nowy komputer, czy pieniądze. Najlepszym, co mogło mi się przytrafić jest mój najważniejszy na świecie mężczyzna 🙂 W Boże Narodzenie 2 lata temu moje życie nabrało kolorów i koloruje się z dnia na dzień coraz bardziej aż do teraz. On sprawił, że magię czuję nie tylko w święta, ale cały rok 🙂 Mam ochotę wstawać z łożka i cieszyć się każdą kolejną chwilą, jakby była tą ostatnią! Z nim chcę zmieniać świat i realizować swoje wszystkie marzenia, podbijać góry! 🙂 Z kolei najgorszym dla mnie prezentem był mój wypadek- na kilka dni przed Wigilią. Szkło, szum, światła, szpital, operacja, leczenie; później blizna na dolnej powiece, która na zawsze odebrała mi fragment rzęs oraz w połowie linię wodną. Od tego momentu grzywka została moim najlepszym przejacielem. Wierzę jednak, że pewnego dnia zepnę ją z tyłu i powiem sobie „Jesteś piękna pomimo tego”. Nie chcę się załamywać 🙂 Wierzę w życie jak nikt inny 🙂

  • kinga dajerling

    Odpowiedź na pytanie: Moim niespodziewanie najbardziej udanym prezentem, okazał się prezent zestawu kosmetyków dla nastolatki (początkującej osoby), który otrzymałam od rodziców (w tym roku) na osiemnaste urodziny. Od małego dziecka nie interesowałam się makijażem (pod każdym względem) ani nie przywiązywałam do tego żadnej uwagi. Sądziłam, ze to zbyt „ciężka” sprawa, wszystkie triki kosmetyczne oraz rzeczy do makijażu, krótko mówiąc odstraszały mnie, mówiłam „nie, to nie dla mnie”, lecz zawsze chciałam zobaczyć swoją twarz w odpowiednio dobranych kosmetykach oraz w odpowiednio „nałożonym” makijażu, lecz nigdy nie udawało mi się dobrać odpowiedniego koloru kosmetyku (…) za ciemne, za jasne, zbyt duży efekt maski (…) można tak długo wymieniać. Moi najwspanialsi rodzice przeszli samych siebie, kosmetyki były idealnie dobrane. Otrzymałam krem BB under twenty 01, tusz z rimmel oraz puder z wibo oraz gąbeczkę. Szczerze mówiąc, od samego początku nie byłam zbyt pozytywnie nastawiona do każdego kremu BB, ale ten okazał się trafiony! W głębi duszy bardzo się cieszyłam, a przerażenie, które z drugiej strony siedziało w mojej głowie, było jeszcze większe niż radość (…). Codziennie z rana nakładałam makijaż, gdyż trzeba było się przyzwyczaić. To musiało wyglądać śmiesznie. Cokolwiek robiłam, czy to było przytulanie, czy chwila odpoczynku na łóżku, bałam się, że makijaż zaraz się zmyję, hahaha! Od dłuższego czasu staram się poszerzyć kwestię malowania. Szukam odpowiedniej palety z kolorkami dla siebie, bazy pod cienie, pędzle, hmhm. Wciąż szukam swojej małej perełki, która będzie idealnie trafiona! Szczerze mówiąc, w tej palecie zakochałam się od pierwszego spojrzenia. Pragnę, aby towarzyszyła mi podczas poznawania kolejnych tajników makijażu. Szczerze pozdrawiam! :* 🙂

    Lubię loveliness.pl jako: Kinga Dajerling 🙂

  • Odpowiedź na pytanie: Moim najbardziej udanym prezentem był prezent od mojego chłopaka. Było to pudełeczko z 365 karteczkami, na cały rok. Na każdej z nich było napisane za co mnie kocha. Było to coś wyjątkowego i do tej pory wciąż do nich wracam 🙂

    Lubię loveliness.pl jako: Agata Wójcik

  • KingaF

    Odpowiedź na pytanie: Moim najbardziej nieudanym prezentem na święta była zdecydowanie wieża mimo ze miałam trzy w domu,moj (juz były )chłopak obserwując mnie podczas malowania zauważył ze zawsze slycham muzyki z telefonu dlatego wpadł na genialny pomysł zeby kupić mi wieże która jest kompatybilna z moim telefonem. O ile ciekawość i nadzieje jakie pokładałam z tym dużym pięknie zapakowanym prezentem o tyle rozczarowanie rownież było sporo 😀
    A najbardziej udany prezent jaki dostałam pod choinkę to chyba iPhone o którym długo kiedyś marzyłam aż w końcu oooo taka niespodzianka od „Mikołaja” taty :))

  • Szachcik

    Moim najlepszym prezentem był kot! Tak, moi rodzice (wtedy jeszcze mikolaj) wiedząc, że uwielbiam zwierzęta dali mi pod choinkę kota. Gdy przyszłam poszukać prezentu, który był dla mnie, znalazłam tylko pusty czerwony koszyk. No nie ukrywam było to zaskoczenie dostać jakiś koszyk, lecz po chwili drzewko zaczęło się poruszać i okazalo sie ze mój prezent zamiast być pod choinka był na choince 🙂

  • Aleksandra

    Odpowiedź na pytanie: Miałam wtedy 6 lat , jak zwykle wstałam pierwsza rano i pobiegłam pod choinkę. Stanęłam jak wryta gdy zobaczyłam ślady butów Mikołaja na „gwiezdnym pyle” (moja mama rozsypała mąkę i zrobila na niej ślady butami mojego taty) . Nie cieszyło mnie tak to co bylo pod choinką (byl to mikser różowy z plastiku bo od zawsze chciałam gotować) lecz te ślady Mikołaja. Jeden z najlepszych wspomnień i prezentów z dzieciństwa. Bardzo kocham Mamę i jej pomysły 😉 Ona uszczęśliwiła mnie, teraz ja bym chciała uszczęśliwić ją tą paletą 🙂
    Lubię loveliness.pl jako: Ola Zyzik

  • Dorota Cichoń

    Odpowiedź na pytanie: Kiedy byłam mała dostałam pod choinkę moją pierwszą lalkę Barbie – to była ta wymarzona, ukochana lalka, byłam w siódmym niebie! Bawiłam się nią codziennie, nie rozstawałam się z nią ani na chwilę 🙂 Bardzo o nią dbałam, czesałam i przebierałam. A teraz? Bawi się nią moja trzyletnia córeczka Hania. Też bardzo ją lubi, są nierozłączne, dwie małe przyjaciółeczki 😉 Moja lalka nadal jest dla kogoś ważna, mimo swojego wieku.

  • Wiktoria Remisz

    Odpowiedź na pytanie: Moim najbardziej nieudanym prezentem były chyba zabawki.. Dobrze, niejedno dziecko by się z tego ucieszyło. Ale byłam wtedy w 6 klasie podstawówki i już jakoś nie bardzo chciało mi się bawić lalkami barbie 😀 A najlepszym prezentem było to, że moja kotka mogła przeżyć. Glupio to brzmi, ale nie mieliśmy pieniędzy na dość drogą operację i razem z rodzeństwem odstąpiliśmy swoje prezenty właśnie dla niej. Chętnie zrobiłabym to jeszcze raz, kocham dawać prezenty z których ktoś się bardzo cieszy, a paletkę podarowałabym mojej mamie 🙂

    Lubię loveliness.pl jako: Wiktoria Remisz

  • Dominika Atroszczyk

    Odpowiedź na pytanie: Moim najbardziej udanym prezentem na święta była lustrzanka Nikon D3300. Gdy tylko zobaczyłam, że ją dostałam, zaczęłam robić tryliardy zdjęć, wszystkiego, co się dało. Mimo że taki prezent był bardzo drogi, rodzice nie żałowali że mi go kupili :). Dzięki temu prezentowi, moje zdjęcia są coraz piękniejsze, dzięki czemu mogę wiązać moją przyszłość z fotografią <3
    Lubię loveliness.pl jako Dominika Atroszczyk.

  • Wiktoria

    Odpowiedź na pytanie: A ja pamiętam święta, jak byliśmy mali razem z rodzeństwem to dziadek potrzebował jakiegoś aparatu do leczenia. Jako że bracia byli starsi i mieli więcej pieniędzy nie musieli nic robić, a ja poszłam do mamy z moimi najlepszymi zabawkami i zaproponowałam żeby je ode mnie kupiła 🙂
    Mama dała mi 100 zł, bracia też się po jakieś 100 zrzucili, więc była niecała połowa ceny, ale zawsze coś 😀
    Dziadek bardzo się ucieszył, zawsze nam to opowiadają 😀
    *tak na prawdę paletka poszłaby do mojej mamy, ale ciiii c: *
    Lubię loveliness.pl jako: Wiktoria Anna Kamińska

  • Karolina

    Odpowiedź na pytanie :
    Już Mikołaj dziś wędruje

    Czary mary wyśpiewuje

    Biega skacze – że ho ho

    Ja go wołam chodź , że no

    Wypatruje już od rana

    By go nie przegapić zaraz

    Mama w kuchni pichci , skacze

    A w patelni karp kołacze

    Tatuś w lesie już buszuje

    Choineczki wyszukuje

    Nagle krzyczy , wszystkich woła

    A choinka jak Stodola

    Brat już w oknie dziś filuje

    Pierwszej gwiazdki wypatruje

    Babcia dziadka już pogania

    Żeby przyniosł garstkę siana

    Już siadamy tu do stoła

    Jemy , ciesząc się dokoła

    A tu stuk puk – ktoś przychodzi

    Wstaje patrze – Święty wchodzi

    Wchodzi patrzy rozpatruje

    Na kolanko nawoluje

    Biegnę lece podskakuje

    Mikołaja już całuję

    A on pyta : grzeczna byłaś?

    Więc zatancuj mi tu dyla

    A ja biedna przestraszona

    Tańczę disco jak szalona

    Już prezencik mi tu daje

    Wielki ze Az włos mi staje

    Już szczesliwa, rozpalona

    Patrze a tam sama słoma

    O u licha co jest grane?

    Przecie to jest niebywałe

    Aż tu nagle, zza choinki

    Słyszę hal hał mej pupilki

    O mój boże co za zarty

    Ja tu mdleje – a on warczy

    Co za radosc co za szczescie

    A mikolaj wlecze jeszcze

    Kosz słodyczy i karemek

    By mój piesek miał brzuch pelen.

    Najwspanialszy prezent mam

    Piesek skacze tu i tam.

    Lubię http://loveliness.pl/ jako Karolina Basek

  • Nicole

    Najcudowniejszym prezentem, jaki dostałam pod choinkę był kalendarz ulubionego zespołu, a w środku niego… bilet na ich koncert! Razem z kuzynką (ona też dostała) się popłakałyśmy ze szczęścia. Nasze marzenie zostało spełnione. Oby więcej takich prezentów św.Mikołaj przynosił 🙂
    Lubię loveliness.pl jako: Nicole Halada

  • blink020202

    Odpowiedz na konkursowe pytanie: Pamiętam jakby to wczoraj było,
    Mimo, że już kilkanaście lat ubyło.
    Pewnego razu, gdy byłam dziewczynka mała i bawilam się jedyną ulubioną lala.
    Duzy dla niej domek dostałam,
    Z radości wtedy kompletnie oszalalam.
    To był prezent moich marzeń, dostarczył mi wówczas ogrom wrazen.
    A żeby tego mało było,
    Uwierz kompletnie mnie wtedy wrylo.
    Pod choinka był także różowy samochód dla lalki, to z pewnością były najlepsze świąteczne podarki.
    Lubię loveliness.pl jako Jowita Domańska.

  • Paulina Birek

    Odpowiedź na pytanie: Najlepszym prezentem, jaki kiedykolwiek dostalam jest pies. Uwielbiam psy, uważam, że są to cudowne zwierzęta, niezależnie od rasy, choć osobiście mam yorka. Zanim dostałam moją Mikę (bo tak właśnie nazwałam mojego skarbka) miałam innego psa, który niestety zachorował i nic sie nie dało zrobić, aby go odratować, a kilka miesięcy później, pojawiła się ona. Po tym okropnym wydarzeniu, wniosła ona z powrotem uśmiech do mojego życia, dlatego uważam, że ona jest najpiękniejszym, najsłodszym, najlepszym prezentem. A co do najgorszego, to myślę, że takiego nie ma. Jeżeli ktoś postarał się dla nas, żeby nas zadowolić, żebyśmy byli szczęśliwi, powinniśmy się z tego cieszyć, nawet, jeśli nie jest to wymarzony przez nas prezent.

    Lubię loveliness.pl jako Paulina Birek

  • Aleksandra Zuzanna Solecka

    Odpowiedź na pytanie: jaki był najbardziej udany prezent na święta? Najbardziej udanym prezentem, ale nie materialnym.. Był przyjazd mojego brata do domu. Pamiętam jak bylam mała, miałam chyba 9 lat. Siedziałam przed telewizorem oglądając w drugi dzień świąt Piraci z Karaibów do pózniej nocy. Wtedy do pokoju wszedł mój brat Piotrek, przyjechał z wojska. Nigdy nie zapomnę tej chwili, łez ze szczęścia moich rodziców..Przez ten czas widziałam sie jeszcze tylko raz z nim. Mam nadzieje, ze w przyszłości będę mogła do niego pojechać, do jego już własnej rodziny. I zrobić mu taką samą niespodziankę.

    **wszystkie warunki zostały spełnione z konkursu.

    Lubię loveliness.pl jako: Aleksandra Zuzanna Solecka 🙂

  • ola

    myśle ze sprzet do robienie hot dogów…gdy zostałam wegetarinka

  • Patrycja

    Odpowiedż na pytanie konkursowe: Najlepszy prezent jaki dostałam w życiu na święta to.. Moja rodzina! Została mi darowana, gdy miałam 3 latka, ponieważ w tamte święta zabrali mnie do siebie na zawsze z domu dziecka. Dzięki nim jestem teraz tym kim jestem i wole nie wyobrażać sobie co by mogło sie ze mną stać gdyby nie oni… Dzięki mojej rodzinie mam możliwość sie wykształcić, miec perspektywy na przyszłość i przede wszystkim potrafię kochać i jestem kochana.. 🙂

  • Patrycja

    Najlepszy prezent jaki dostałam w życiu na święta to.. Moja rodzina! Została mi darowana, gdy miałam 3 latka, ponieważ w tamte święta zabrali mnie do siebie na zawsze z domu dziecka. Dzięki nim jestem teraz tym kim jestem i wole nie wyobrażać sobie co by mogło sie ze mną stać gdyby nie oni… Dzięki mojej rodzinie mam możliwość sie wykształcić, miec perspektywy na przyszłość i przede wszystkim potrafię kochać i jestem kochana.. 🙂

  • Klaudia Gorgosz

    Lustrzanka cyfrowa, najbardziej wyczekiwany prezent.

  • Aga Ostrowska

    Odpowiedź na pytanie: Moim najbardziej nieudanym prezentem świątecznym była porcelanowa lalka 😀 Wiadomo, dzieciak około 5 lat, zabawki mu tylko w głowie a tu szkło! Ani to się tym bawić, patrzeć i podziwiać też nie bardzo było co…(porcelanowe lalki to dla mnie coś niezrozumiałego aż do dziś, przecież to przerażające jest!). Przepłakałam pół Wigilii co zostało udokumentowane na wielu fotografiach… Teraz cała rodzina się z tego śmieje, ale dla mnie była to prawdziwa trauma 😀

    Lubię loveliness.pl jako: Crystalline0 Blog 🙂

  • Katarzyna Lipińska

    Moim Najbardziej udanym prezentem było to że 5 lat temu mój obecny chłopak poprosił bym została jego dziewczyną:)
    Mam nadzieję że w tym roku poprosi mnie bym została jego żoną 🙂

  • Ciężko mi odpowiedzieć na to pytanie, dlatego, że ja po prostu cieszę się ogromnie z każdego prezentu. I tak jak o tym teraz myślę, to wszystko, w co ktoś włożył miłość i moc pozytywnych emocji sprawiło uśmiech na mojej twarzy i automatycznie stało się ‚najlepszym prezentem ever’ 🙂 Czy to kartka, którą otrzymałam od przyjaciół z drugiego końca świata z pięknymi życzeniami i brokatową bombką z przodu, czy to wypasiony, bardzo użyteczny tablet, który podarowała mi w zeszłe święta Mama, czy starannie wybierana książka z pięknymi zdjęciami i przepysznymi przepisami, którą otrzymałam od Babci, czy też własnoręcznie wykonany rysunek czerwononosego renifera, który zmalowała mi niedawno córka kuzynki, czy może zapierający dech w piersiach naszyjnik, który podarował mi mój Narzeczony i który tak chętnie noszę. Wszystkie te podarunki były dla mnie najwspanialsze, bo wiem ile każda z tych osób włożyła w niego uczuć i pozytywnych myśli. Jeśli mam być szczera nie przepadam za prezentami ‚na odczep się’, rzeczami kupionymi w przelocie, żeby po prostu coś kupić, żeby mieć święty spokój, żeby było. To kategoria, której nie lubię i szczerze wolę nic nie dostać, niż taki wymuszony przedmiot. Ja zawsze wkładam dużo czasu i przemyśleń w prezenty dla bliskich, kocham robić niespodzianki i nie oczekuje niczego w zamian, oprócz szczerego, szczęśliwego uśmiechu 🙂 Sama wierze, ze właśnie takie prezenty są najlepsze 🙂

  • Moim najlepszym prezentem jaki otrzymałam była paleta Naked 2. Każda chyba blogerka urodowa pamięta ten szał kiedy te palety pojawiły się w Sephorach i niemal od razu zniknęły. Byłam przeszczęśliwa kiedy mojemu mężowi udało się ją dla mnie kupić!

  • Anita Katarzyna Dąbrowska

    Hah ojejku, moim najbardziej nieudanym prezentem, ktory dostałam była zabawka..
    .zabawka z McDonald’s i mandarynka. Bardzo się zdziwiłam widzac taki prezent, ale długo nie mogłam być zła bo to był prezent od prababci, ktora ma już ponad 85lat hah mimo, że prezent nie był moim wymarzonym, bardzo sie ucieszyłam, że ktoś o mnie w ogole pamiętał. Ot cała moja historia 🙂

  • Marta Kochaniec

    Trudno odpowiedzieć bo jestem z tych osób, które cieszą się każdym prezentem bo wiem ile czasu moi bliscy poświęcają na wybranie dla mnie prezentu 🙂 ale najważniejsze nie są prezenty ale czas spędzony wspólnie na rozmowach czy oglądaniu filmów czy wspólnych żartach 🙂 to jest bezcenne nikt nam tego nie zabierze a wspomnienia zostaną na długie lata 🙂 i można choć na chwile zatrzymać się w tym zapędzonym świecie 🙂 i zastanowić się nad tym co jest dla nas najważniejsze 🙂

    Lubię jako Marta Kochaniec

  • Odpowiedź na pytanie: Już jako małe dziecko oglądałam różnego rodzaju programy muzyczne. Kiedy byłam już nastolatką na kanale dla dzieci pojawił się serial „Nieidealna” o dziewczynie grającej na gitarze. Serial uwielbiałam od samego początku, a dźwięki gitary były dla mnie niesamowicie inspirujące. Bardzo długo mówiłam rodzicom, że chciałabym mieć taki instrument, ale niestety rodzice obawiali się, że moje zainteresowanie gitarą szybko minie.. Pewnego razu rodzice zabrali mnie do sklepu muzycznego i powiedzieli, że mogę wybrać sobie gitarę. Prawie płakałam ze szczęścia.. Chciałam udowodnić rodzicom, że ich pieniądze nie były zmarnowane i tak też się stało – nauczyłam się grać zupełnie sama, stało się to moim ogromnym hobby, dołączyłam do zespołu gitarowego (wspomnienia związane z tym zespołem są dla mnie naprawdę bardzo ważne), jeździłam nawet na bicie gitarowego rekordu Guinessa we Wrocławiu.. Rodzice kupując mi gitarę, a wcześniej oszczędzając na nią bardzo długo przysłużyli się do rozwoju mojej ogromnej pasji.. Podobnie było z aparatem fotograficznym.. Nigdy nie było mnie na niego stać, a zwykły kompakt już nie do końca spełniał moje potrzeby, nie mogłam się rozwijać.. Aż do momentu moich osiemnastych urodzin, kiedy to mój chłopak, wraz z rodzicami i siostrą, kupili mi lustrzankę. Coś pięknego. Te oba prezenty są dla mnie najpiękniejszymi i najważniejszymi prezentami jakie kiedykolwiek dostałam. Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych świąt:)
    Lubię loveliness.pl jako: Paulina Powązka

  • Madziunieczka12

    Odpowiedź na pytanie:
    Najbardziej udanym prezentem, jaki dostałam na Gwiazdkę była maszyna do szycia. Piękna, biała, z wieloma funkcjami, cisza, mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Od lat marzyłam właśnie o maszynie, gdyż od dziecka pragnęłam nauczyć się szyć. Szycie jest dla mnie czymś niezwykłym, czymś, dzięki czemu ze zwykłego kawałka materiału może powstać cudowne ubranie. Moje marzenie wezbrało na sile, kiedy w telewizji zaczęto puszczać program o projektantach. W zeszłym roku moje marzenie się ziściło. Dostałam maszynę Singer z 80 wzorami ściegów, dzięki którym można wyczarować dosłownie cuda. I tak zaczęła się moja przygoda z szyciem. Zakupiłam kilka poradników, zaczęłam notorycznie oglądać tutoriale i co najbardziej istotne – poszłam do mojej babci na indywidualny kurs szycia. I tak oto zrodziła się moja miłość. Jestem jeszcze laikiem w szyciu, przez pierwszych kilka miesięcy nie miałam czasu na to zajęcie, ale jestem dumna z siebie, że dałam radę uszyć pierwszą spódnicę bez niczyjej pomocy, zupełnie sama. Zdaję sobie z tego sprawę, że prawdopodobnie nigdy nie zostanę specjalistką w tej dziedzinie, aczkolwiek szycie stało się moją pasją, którą uwielbiam się zajmować.
    Lubię loveliness.pl jako: Magalena Brasińska

  • Ewa S.

    Mój mężczyzna już w październiku zaczął zamęczać mnie pytaniami „co chciałabyś dostać na święta?”. Zawsze podrzucałam mu podpowiedzi, jednak w tamtym momencie marzył mi się prezent niespodzianka – coś, co pokaże jak dobrze zna mnie mój facet. Jednak ukochany to ananas nie z tego świata! Dlaczego? Tyle razy męczył mnie pytaniami, że w końcu zdenerwowana odpowiedziałam „NIC!”. Co na to poradził mój luby, gdy powiedziałam mu, że nie chce NIC? Otóż znalazł idealne rozwiązanie, którym zaskoczył mnie najbardziej na świecie.

    Moim oczom ukazał się przewiązany różową kokardką pusty słoik z wymownym napisem „Słoik niczego”.
    Dalej widniało:
    „Czy powiedziałaś „NIC!”, gdy byłaś zapytana, co chcesz dostać pod choinkę?
    Nie pamiętasz, jak powiedziałaś „nic”?
    No cóż, wysłuchałem Cię, przeszukałem cały świat i znalazłem ten idealny prezent dla Ciebie!
    Oto „Słoik niczego”!
    Wszystkiego dobrego na święta!”

    Jako, że mam ogromne poczucie humoru i dystans do siebie, doceniłam inicjatywę mojego mężczyzny i wcale się nie obraziłam 🙂 Wszak spełnił moje życzenie gwiazdkowe! Razem wpłaciliśmy drobną sumę na schronisko,
    a słoik stoi na kredensie i do dziś wspominamy poprzednie święta 🙂 Ciekawe, czym w tym roku mnie zaskoczy 🙂

    Lubię jako: Ewa Serafin