Mania rozcinania…

… czyli chyba wszystkim znany projekt denko. Bardzo lubię zużywać kosmetyki, szczególnie te do pielęgnacji. A największą radość sprawia mi przecięcie opakowania i zużycie produktu w 100%, tak żeby nic się nie zmarnowało. Stąd też tytuł ‚mania rozcinania’:) Jedyny minus tego jest taki, że opakowania nie prezentują się zbytnio pięknie na zdjęciach, ale mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Przez ostatnie kilka miesięcy namiętnie zbierałam puste opakowania. Tak się wczułam, że nazbierałam 3 wielkie torby. Postanowiłam podzielić puste pudełka na kategorie : oczyszczanie twarzy, pielęgnacja twarzy, produkty do włosów, do mycia ciała oraz kolorówka.  Jak tylko uporam się z zapasem tych pustaków, kolejne posty na pewno będą krótsze i bardziej systematyczne. Dziś przedstawiam Wam produkty do oczyszczania twarzy.

Oczyszczanie mojej twarzy wygląda tak: podczas kąpieli zmywam wszystko dwukrotnie żelem do twarzy, następnie doczyszczam płynem micelarnym, a na końcu przecieram tonikiem. Nie lubię bawić się w osobne zmywanie oczu płynami dwufazowymi, nie cierpię wręcz mleczek do twarzy.

Toniki
Od toniku wymagam, aby odświeżył moją skórę po wieczornym oczyszczaniu oraz po nocy, łagodził, nie lepił się, nie zostawiał tłustej warstwy oraz nie podrażniał.
Bourjois – Tonik witaminowy. Jest to mój ulubiony tonik. Spełnia moje wymagania, a do tego bardzo ładnie pachnie, jest wydajny i cena również bardzo przystępna. Kupuję jedno opakowanie za drugim i nie znalazłam lepszego od niego. Produkt kosztuje 13,99zł za 250 ml.

Uroda – Melisa. Tonik bezalkoholowy z zieloną herbatą, wyciągiem melisy, alantoiną i prowitaminą B5. Również bardzo przyjemny produkt. Używałam go namiętnie w czasach studenckich. Również spełnia wszystkie moje wymagania. Jedyna wada to zbyt duża dziurka, przez którą produkt się wylewa. Używałabym go dalej, gdybym tylko miała po drodze Naturę, bo właśnie tam między innymi można znaleźć ten tonik. Kosztuje 6-7 zł za 200ml.

Ziaja – Tonik ogórkowy. Kupiłam kiedyś z braku laku. Nigdy więcej do niego nie wróciłam, ponieważ moja twarz po użyciu tego produktu lepiła się, czego nie znoszę. Poza tym nie czułam zbytnio odświeżenia skóry, ot zwykła woda ogórkowa. Cena 5-6 zł za 200 ml.

Płyny micelarne 
Bourjois – Płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu. Moim zdaniem jest to bardzo dobry płyn. Producent pisze, że produkt działa oczyszczająco i łagodząco na skórę. Hipoalergiczny, bezzapachowy i bezalkoholowy. I mogę się z tym wszystkim zgodzić. Bardzo dobrze oczyszcza i nie podrażnia. Jednak dla mnie jest trochę słabo wydajny. Cena 13,99 zł za 250 ml.

Bioderma – Płyn micelarny do oczyszczania twarzy i zmywania makijażu, do cery wrażliwej. Mój ulubieniec wśród tego typu produktów. Używam od dobrych 5-6 lat. Idealnie radzi sobie z demakijażem, nie podrażnia, wręcz łagodzi. Bardzo delikatny dla oczu. No i co bardzo ważne – wydajny. Cena : w zależności gdzie kupujemy. Ja często poluję na promocje, gdzie 500 ml kosztuje 49 zł. Zdarza mi się również zamawiać w internecie.

Nuxe – Woda micelarna do demakijażu z płatkami róży. Miałam co prawda wersję miniaturową, czyli 50ml, jednak wiem, że nie kupię go ponownie. Jest to jeden z gorszych płynów micelarnych, jakich używałam. Bardzo kiepsko oczyszcza, lepi się niemiłosiernie i do tego po prostu śmierdzi. Płyn ma zabarwienie żółte, co jak dla mnie jest kolejnym minusem, ponieważ nie do końca wiedziałam czy już oczyściłam twarz czy coś jeszcze się na niej znajduje. No i niestety podrażniał moje oczy. Cena: 12,99 zł za 50 ml.

BeBeauty – Płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu, skóra wrażliwa. Przypuszczam, że większość z Was miała przynajmniej jedno opakowanie tego płynu. Ja nie należę do osób, które wychwalają go pod niebiosa. Jest to całkiem niezły płyn jak na cenę, którą musimy za niego zapłacić. Jednak w moim przypadku dyskwalifikuje go to, że strasznie się lepi. I choćby kosztował 99 groszy, nie kupię go ponownie, chociaż nie ukrywam, że podchodziłam do niego kilka razy. Cena: 4,99 zł za 200 ml

Pianka, żele oczyszczające i peeling
Nivea – Odświeżająca pianka oczyszczająca. Produkt ten otrzymałam za 1 grosz w super-pharm. Wybrałam wersję dla skóry normalnej i mieszanej. Pianka niestety według mnie nie spełnia żadnej obietnicy producenta. Kiepsko oczyszcza, wysusza i na pewno nie jest delikatna dla skóry. Nie przepadam za kosmetykami Nivea, więc sama bym jej raczej nie kupiła w cenie regularnej. Cena: ok 16 zł za 150 ml

Uriage – Dermatologiczny żel do mycia. Dorwałam go w drogerii Hebe, w cenie promocyjnej 25 zł za pojemność 400 ml, więc całkiem sympatycznie. Jest przeznaczony do mycia twarzy jak i całego ciała od 1 miesiąca życia. Dobrze radzi sobie z oczyszczaniem twarzy, może nie do końca zmywa maskarę, ale jestem w stanie mu to wybaczyć. Nie wysusza.  Jedyna jego wada to mało przyjemny smak. Rozumiem, że mało kto zajada się żelem oczyszczającym , jednak mi zdarzyło się kilka razy, że żel dostał się do buzi i było to mało przyjemne uczucie. Nie mniej jednak powróciłam do niego, bo w mojej łazience stoi ten sam żel, tym razem o pojemności 750 ml, który znalazłam w super-pharm za 48,99zł

Avene – Łagodny żel oczyszczający do skóry tłustej lub trądzikowej. Mam mieszane uczucia co do tego produktu. Z jednej strony dobrze oczyszczał, ale z drugiej jak dla mnie nie był zbytnio łagodny i coś mi w nim nie pasowało. Myślę, że wrócę do niego, żeby sprawdzić dlaczego nie byłam z niego do końca zadowolona. Kupiłam w super-pharm 26,39 za 200 ml.

AA Krem-żel do mycia twarzy, cera atopowa. Jestem ogromną fanką kremu nawilżającego z tej serii, dlatego skusiłam się na żel do mycia twarzy, z nadzieją, że będzie równie dobry. Nic bardziej mylnego. Żel okropnie śmierdzi, nie oczyszcza, wysuszył mi skórę. Jednym słowem bubel ! Cena ok 10 zł za 150 ml.

BeBeauty – Micelarny żel nawilżający do mycia i demakijażu. Jak na produkt za tak niską cenę sprawował się całkiem nieźle. Przyzwoicie oczyszcza, nie wysusza i nawet ładnie pachnie. Cena 4,99 zł za 150 ml.

Yves Rocher – Morelowy peeling do twarzy. Jeden z moich ulubionych. Nie należy do tych najmocniejszych zdzieraków, jednak skutecznie ściera, odświeża, nie podrażnia. No i ten piękny morelowy zapach. Cena 24 zł za 50 ml.

Dajcie znać, czy lubicie takiego typu posty. Używałyście któregoś z tych produktów ? Na dniach pojawi się post z produktami do pielęgnacji twarzy.

 

Tagi: , ,

by
Previous Post Next Post
0 shares