Site preloader
Blog

Rossmann -49% czyli co warto kupić w czasie promocji – część II

30 kwietnia 2014

Dziś druga część tego, co warto kupić w Rossmannie podczas promocji.

Jeżeli chodzi o cienie, to przeważnie kupuję je w formie wkładów do palety. Jednak zdarzają się czasem perełki, dla których robię wyjątek. Należą do nich na pewno :

L’oreal – Color Infaillible 
Rozśmieszyła mnie trochę obietnica producenta, który pisze, że : „Cienie utrzymują się na powiece przez 24h, wytrzymują 11 tysięcy mrugnięć (…)”. Czy ktoś to policzył ? Cienie mają bardzo ciekawą konsystencję – coś pomiędzy pudrem a kremem. Co prawda dwudziestoczterogodzinnej trwałości nie testowałam, jednak na moich powiekach wytrzymują cały dzień. Dorwałam trzy neutralne odcienie : 002 Hourglass Beige, 004 Forever Pink oraz 016 Coconut Shake. Cena w promocji: 18,76zł

Maybelline – Color Tattoo
Te cienie chyba zna każdy. Świetne kremowe cienie, o bardzo dobrej trwałości. Posiadam pięć odcieni :
35 On and on Bronze oraz 40 Permanent Taupe, których używam na co dzień. Natomiast 25 Everlasting Navy, 15 Endless Purple oraz 20 Turquoise Forever kupiłam z czystej próżności – ot tak, żeby mieć 🙂 Cena w promocji : 12,23zł

Bourjois – Ombre a Paupieres 
Posiadam jeden odcień 08 Beige Rose – idealny do rozświetlenia wewnętrznego kącika. Na moich powiekach cień utrzymuje się cały dzień. Bardzo solidne i eleganckie opakowanie z lusterkiem cieszy oko. Cena w promocji: około 15 zł

Maybelline – Lasting Drama Gel Eyeliner 
Najczarniejszy eyeliner jakiego używałam, świetnie wygląda przez cały dzień. W zestawie dołączono pędzelek, który swoją drogą jest całkiem przyzwoity. Jeszcze, gdybym potrafiła malować kreski – byłoby idealnie 🙂 Cena w promocji: 17,74zł

Max Factor – Khol Pencil
Po tym, jak zniknęła drogeria Schlecker, a z nią szafa basic, w której za całe 4,99zł kupowałam cielistą kredkę do oczu – zmuszona byłam znaleźć jej godnego zastępcę. I tak oto znalazłam kredkę Max Factorw odcieniu 090 natural glaze, która idealnie nadaje się na wewnętrzną linię oka. Cena w promocji: około 15 zł

Jeżeli ktoś przeczytał zakładkę „O mnie”, to już wie, że moje rzęsy są proste, krótkie – nijakie.
Lubię tusze pogrubiające, ale nie sklejające rzęs. Moi ulubieńcy to:
Maybelline – Colossal Volume Express 
Spełnia wszystkie moje wymagania : pogrubia, a jednocześnie rozczesuje rzęsy. Nie skleja i nie obciąża.Ma idealny czarny kolor. Jedyne na co trzeba uważać, to ogromna szczota, którą zdarzyło mi się już kilka razy włożyć w oko. Cena w promocji: 17,33zł
L’oreal – Volume Million Lashes 
Tusz z gumową szczoteczką. Co prawda nie pogrubia tak dobrze jak Colossal, ale ładnie rozdziela rzęsy i ma głęboki czarny kolor. Cena w promocji: 31,10zł
Bourjois – Volume Glamour 
W rankingu ulubionych tuszy jest na tym samym miejscu, co Colossal. Lubię jego wąską, ale długą szczoteczkę. Tusz bardzo dobrze rozczesuje rzęsy, pogrubia je i do tego ładnie wydłuża. Bardzo często do niego wracam. Cena w promocji: 20,90zł

I to już wszystkie produkty, które chciałam Wam polecić.

Znalazłyście coś dla siebie ?

 

0
  • słyszałam o tym produktach a używałam tylko L'oreal – Volume Million Lashes i bardzo dobrze się u mnie spisywała 😉

  • może policzyli ile jest mrugnięć w 24h po prostu 🙂

  • Również zaopatrzyłam się w tę mascarę od bourjois, ale to głównie dlatego, że strasznie podoba mi się jej opakowanie. Z jakości jestem jednak bardzo zadowolona <3
    Czaiłam się całą promocję na color tatoo i jedynki z l'oreal, ale jak już byłam gotowa je kupić to oczywiście nigdzie nie było 🙁